Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
53 obserwujących
1002 notki
805k odsłon
2617 odsłon

Co powinna zrobić PO, żeby wygrać wybory prezydenckie

Wykop Skomentuj82

* "POWINNA" nie oznacza, że MUSI.


Jesteśmy po inauguracyjnej konwencji wyborczej Prezydenta Andrzeja Dudy. Są zwolennicy, są przeciwnicy, jest Platforma Obywatelska. Są też sondaże, ale te - jak dobrze wiemy - niczego nie obiecują i niczego nie zapewniają. Potrzebna jest praca. I tu dramatycznie różnię się z politykami PIS, którzy sukcesów upatrują w ciężkiej pracy. Ja uważam, że przede wszystkim trzeba pracować mądrze a to bardzo często ujmuje ciężarów. Ale cóż, skoro politycy PIS chcą ciężko pracować ja im w tym przeszkadzał nie będę. Ale kto wie, może politycy PO zechcą się zastanowić i spróbować pójść inną, trudniejszą drogą.

Wiemy, że prawą stronę w tych wyborach reprezentował będzie pan Andrzej Duda. Nie, nie zapomniałem o tamtym panu ale dzisiaj to nie jest poważna kandydatura. Niech okrzepnie (tamten pan), niech nabierze doświadczenia i mądrości życiowej. Potem pogadamy.

Dzisiaj liczą się PIS i PO. PIS kandydata ma a co z planami PO?

Tak sobie myślę, że jeżeli PO chciałaby przejąć Pałac Namiestnikowski (wraz z żyrandolem) w swoje władanie powinna, podkreślam: powinna, wykonać parę podstawowych czynności.

1. PO powinna przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: CHCĄ startować w wyborach prezydenckich czy MUSZĄ? Czy ich (PO) działania będą motywowane SZANSĄ czy PRZYMUSEM?

Dlaczego to takie ważne?

Wszyscy się zgodzimy, że wybory (kampania wyborcza) spełniają kryteria definicyjne PROJEKTU. A jak wiemy wszyscy teraz zarządzają projektami. Definicji pojęcia "projekt" jest wiele, można je znaleźć na przykład w publikacjach PMI - Project Management Institute czy też w popularnej publikacji (metodyce) PRINCE2. Ale przyznam się Państwu, że mi utkwiła w pamięci definicja, którą mi przedstawiono w 1996 roku, czyli dość dawno. Tak się złożyło, że miałem w owym czasie przyjemność prowadzić wspólnie z Brytyjczykami szkolenia (dla polskich menedżerów) z zakresu zarządzania projektami w ramach programu British Know How Fund for Poland. Ciekawe doświadczenie. Warto dodać, że w owym 1996 roku ukazała się pierwsza, PEŁNA wersja PMBoK Guide - standardu PMI. Jeszcze wówczas udostępniana bezpłatnie ...

I właśnie definicja "Projektu" przywieziona przez Brytyjczyków bardzo mi się spodobała. Otóż wedle owej definicji, PROJEKT (tu wybory, kampania wyborcza) jest to:

"działanie celowe, niepowtarzalne, spowodowane kryzysem (zagrożeniem) lub szansą, realizowane w określonym czasie, wykorzystujące zasoby materialne i niematerialne ...."

Tu jest clou: projekt to działanie spowodowane kryzysem lub szansą. Również, a może przede wszystkim dotyczy to projektów politycznych.

Niezwykle ważne jest uświadomienie sobie, czy nasza aktywność (nasz projekt polityczny) wynika z przymusu czy też z własnych chęci; chęci nie podlegających naciskom i/lub wpływom otoczenia. Ci, którzy zawodowo zajmują się zarządzaniem projektami wiedzą doskonale, jaka jest różnica pomiędzy (zarządzaniem) projektami przymusowymi (narzuconymi) a tymi, które podejmujemy z własnej inicjatywy. Od tego bowiem zależy styl zarządzania - motywowania kluczowych zasobów ludzkich. Realizacja tych pierwszych zwykle przebiega w dramatycznie chaotyczny sposób. I rzadko kończy się sukcesem.

2. Jeżeli PO już wie, czy musi czy chce, powinna przejść do określenia zamierzeń i celów. Nie muszą to być ściśle określone (wg. kryteriów SMART) cele. Wystarczy, aby użytkownik (widz, elektor, suweren, głosujący) mógł zorientować się "o co kaman?" - o co chodzi w tym przedstawieniu.  Żeby mógł dokonać trafnego - według swoich kryteriów - wyboru. Niestety, cel określany jako "żeby było inaczej" nie wystarczy. Podobnie nie wystarczy "dość tego jak jest". Wszyscy widzą (lub nie) jak jest obecnie ale wybory dotyczą PRZYSZŁOŚCI a nie przeszłości. PO powinna pokazać, jaką wartość chce "sprzedać" Polkom i Polakom. I nie wystarczy podać, że chodzi o tzw. "wartości europejskie" w wersji PO, bo te nie są nigdzie zdefiniowane i zasadniczo leżą daleko na zachód od Polski. Poza tym, to wybory prezydenta Polski a nie Europy.

Reasumując, politycy PO powinni odpowiedzieć, co jest celem ich udziału w projekcie. Czy celem jest przetrwanie PO na scenie politycznej (nie startujesz to cię nie ma)? Czy doskonalenie swojej oferty dla wyborców w perspektywie kolejnych wyborów? Czy może (idealistycznie) dostarczanie Polakom pożądanych przez nich wartości poprzez sprawowanie urzędu Prezydenta RP? Pierwsze dwie możliwości mnie dzisiaj nie obchodzą. Ale ta trzecia powinna dać mi szansę na głos.

3. Jeżeli PO ustali już listę zamierzeń i celów związanych z projektem pt. wybory prezydenckie, powinna poszukać kandydata lub kandydatki, który:

a) rozumie "o co chodzi". A także "jak?", "gdzie?", "kiedy", "z kim" i - przede wszystkim: "po co i dlaczego?"

Wykop Skomentuj82
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka