Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
58 obserwujących
1048 notek
874k odsłony
  1168   3

16 mgnień Marszałka Grodzkiego

Dzisiaj swój czas poświęcam panu Marszałkowi Grodzkiemu bo zasłużył na to swoim wystąpieniem: w pełni i w całej rozciągłości. Ale zanim przejdę do rzeczy pozwolę sobie na przypomnienie pewnego reportażu telewizyjnego.

Wiele lat temu, w godzinach około północnych tvp wyemitowała film dokumentalny (publicystyczny) o przebiegu reformy ochrony zdrowia w jednym z krajów skandynawskich. Chyba to była Norwegia ale nie dam sobie obciąć brody. Były dyskusje ekspertów, naukowców i dziennikarzy (z krajów skandynawskich) a także rozmowy z politykami. Pokazano również jak przebiegały te reformatorskie działania.

Jedna scena utkwiła mi w pamięci. Oto przed salą operacyjną jednego ze szpitali (w Norwegii???) postawiono konsultanta. Dano mu biały fartuch i gustowny czepek. On zaś wyposażony w notatnik przeprowadzał rozmowy (wywiady) z lekarzami i pielęgniarkami wchodzącymi na blok operacyjny. Pytania zadawał następujące:
- na ile czasu przed operacją pacjent jest przywożony
- czy da się ten czas skrócić
- ile trwa operacja
- ile czasu po operacji pacjent pozostaje na bloku, czy można to skrócić
- ile operacji dziennie jest realizowanych, czy i jak można zwiększyć tę liczbę
Itp. itd.

Scena końcowa filmu była doskonałym podsumowaniem „reformy”. Dziennikarz zapytał pakującego swoje rzeczy (do kartonu) ówczesnego ale właśnie odchodzącego ministra zdrowia i pomysłodawcy tej reformy: „co pan teraz będzie robił?

A ten szczerze odpowiedział: „pójdę do biznesu …

Koniec filmu, burzliwe oklaski.

Morał? Zdrowie to nie zabawa.


Ale wróćmy do teraźniejszości. Gazety donoszą, że:

image

Jakby było mało, pan Marszałek dodał sugestię likwidacji pewnej (zbędnej) liczby szpitali co wywołało burzę polityczną, blogerską i społeczną. Ale przyznam się Państwu, że mnie to nie ruszyło – ta likwidacja. Można o tym dyskutować: czy i jak ograniczenie liczby szpitali może pozytywnie wpłynąć na skuteczność i efektywność systemu ochrony zdrowia w Polsce. Można debatować byle z sensem.

Mnie ruszyło coś innego: skąd on (znaczy Marszałek) wytrzasnął te 16 szpitali w Danii…

Generalnie rzecz ujmując śmieszy mnie porównywanie Danii i Polski w aspekcie medycznym. Piszę o tym na samym końcu mojego wywodu. Oczywiście, benchmarking czyli analiza porównawcza oparta na różnego rodzaju wskaźnikach i parametrach bywa przydatnym narzędziem zarządzania. Pod wszakże jednym warunkiem: że nie czyni się bezpodstawnych założeń i nie pomija się podstawowych, oczywistych uwarunkowań.

Rozważmy problem póki co posługując się liczbami. Uprzedzam, że liczby podane poniżej nie będą dokładne albowiem sytuacja zmienia się nieustannie i dane z roku 2017 lub 2019 nie muszą odzwierciedlać stanu w roku 2021.

Liczba mieszkańców Danii wynosi 5,7 miliona dusz. Liczba mieszkańców Polski to około 38 milionów. Z tego wynika, że Polska jest „większa od Danii” 38/5,7 = 6,66(6) razy.

Rzecz jasna te liczby się zmienią w następnych latach i proporcja może być nieco inna. Ale póki co, z wywodu pana Marszałka należałoby wnosić, że liczba szpitali w Polsce powinna wynosić (proporcjonalnie do Danii) w zaokrągleniu 7*16 czyli  112. Pan Marszałek powiedział o 130 szpitalach czyli jest łaskawszy.

OK, ale nadal mnie intryguje skąd on wziął te 16 szpitali w Danii…

Podejdźmy do sprawy geograficznie. Polska jest – jak wszyscy wiedzą – większym krajem niż Dania. Dana ma powierzchnię 42933 km kw. a Polska 312679 km kw. I znowu wychodzi na to, że Polska jest większa - tym razem 7,28 razy niż Dania. Stosując ten przelicznik znowu wychodzi, że Polska nie powinna mieć (wedle wzorca duńskiego) 1000 szpitali a około 117 szpitali.

Ale to powyższe przy założeniu, że w Danii jest 16 szpitali.

Mnie jednak nadal niepokoi skąd on (znaczy Marszałek) wytrzasnął tę liczbę - 16?

Zanim udzielę odpowiedzi popatrzmy na kilka danych porównujących Danię i Polskę w aspekcie medycznym. Pod grafikami mają Państwo podane źródła – proszę ewentualnie zweryfikować poniższe zestawienia.

1. Wydatki na ochronę zdrowa w Danii, Polsce i innych krajach UE

image
źródełko:  OECD/European Observatory on Health Systems and Policies (2019), Denmark: Country Health Profile 2019, State of Health in the EU, OECD Publishing, Paris/European Observatory on Health Systems and Policies, Brussels.

Widać wyraźnie: Dania 10% a Polska 4%. Ale to są dane z roku 2017 – pamiętajmy o tym.

Z zestawienia wynika, że Dania ma mniej szpitali (czyżby 16?) a dwukrotnie większe nakłady na ochronę zdrowia jako procent GDP (gross domestic product) czyli PKB. Ale dla mnie jest to zrozumiałe.


Popatrzmy jeszcze na jedno zestawienie. Ono mówi bardzo wiele o systemie ochrony zdrowia w Polsce i w Danii.

2. Liczba lekarzy i pielęgniarek w Danii, Polsce i innych krajach UE
  image
źródełko:  OECD/European Observatory on Health Systems and Policies (2019), Denmark: Country Health Profile 2019, State of Health in the EU, OECD Publishing, Paris/European Observatory on Health Systems and Policies, Brussels.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo