Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
61 obserwujących
1078 notek
921k odsłon
  1155   3

Węgiel a dom z basenem

Krótko i szybko bo nie ma czasu. Ani na pisanie ani na czytanie. Mamy proszę Państwa dwie burze, pozornie ze sobą nie związane. Dwie - o różnym ciężarze gatunkowym a jednak łączące się w jakiś sposób.


Węgiel

Sprawa jest poważna bo dotyczy elementarnych praw obywateli i elementarnych praw administracji. Politycy ZP (PIS) a także część prawicowych Twitterian zareagowali emocjonalnie na opór samorządowców na apel? (żądanie? oczekiwanie?) pana Sasina w zakresie dystrybucji (lokalnej) węgla dla obywateli. Przywołano zapisy ustawy o samorządach z której to miałoby wynikać, że samorządy są odpowiedzialne ustawowo za działania, do których chce ich namówić rząd w osobie pana Sasina.

Otóż prawda jest brutalna, z rzeczonej ustawy w żaden sposób nie wynika obowiązek samorządu dotyczący zapewnienia węgla na potrzeby indywidualne. Węgiel nie jest energią - co najwyżej nośnikiem energii. A to nie jest to samo.

O ten sprzeciw jako taki nie mam pretensji: prawo jest prawo. Pretensje mogę mieć do samorządowców o coś innego: o bezmyślność i brak rozsądku. Ale o tym na końcu.

Wydaje mi się, że jeżeli rząd chciał w jakiś sposób wywrzeć presję na samorządach to mógł to zrobić w inny sposób: na bazie ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Samorządy są tam zobowiązane do podejmowania różnych działań a zaopatrzenie ludności w węgiel mieści się w ramach zarządzania kryzysowego. Przecież póki co mamy sytuację kryzysową na rynku węglowym.

Pan premier Morawiecki wystosował dzisiaj zgrabny list do samorządów ale może trzeba było opublikować ów list zamiast wypowiedzi pana Sasina.

https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0oXPcsHfUDdbxoEGDSfb6Qb8fMqEWBvZzp96hagiZimvuFZZTfWuvCXTpvjVWvegWl&id=100044431989580

Cóż, są mądrzejsi ode mnie ...


Dom z basenem

Prezydent miasta niestołecznego Wrocławia nabył był dom (pół bliźniaka) z basenem w. tzw lepszej dzielnicy Wrocławia. Pech chciał, że nabył ten dom do biznesmena, od wielu, wielu lat znanego we Wrocławiu. Trudno przypuszczać aby pan Sutry nie wiedział, kto to jest. Tym bardziej, że jak podają media ratusz od lat dofinansowuje (dotuje) sportowe przedsięwzięcia owego biznesmena. Dotuje zresztą nie tylko działalność tego biznesmena ale i innych podmiotów.

Pan Sutryk wyjaśnił, że ogłoszenie o sprzedaży domu znalazł w internecie. Można zatem przyjąć, że skorzystał po prostu z okazji. Każdy by tak zrobił gdyby miał odpowiednią zdolność do sfinansowania transakcji. Mnie nie interesuje, czy pan Sutry miał gotówkę ani czy dostał kredyt ani czy otrzymał współfinansowanie od trzeciej osoby. Jego sprawa.

Ale tłumaczenie jest w mojej ocenie kuriozalne: "znalazłem ofertę w internecie". Pan Sutryk chce w ten sposób dać do zrozumienia że transakcja nie jest ustawiona i nie należy tego traktować jako przekazanie korzyści.

Dlaczego więc to tłumaczenie uważam za kuriozalne?

Domów nie kupuje się w internecie. Strony muszą stawić się u rejenta aby ten sporządził akt notarialny. I co, pan Sutryk nie zorientował się od kogo kupuje?

Oczywiście, nie ma prawa, które zakazywałoby takich transakcji. Nawet transakcji pomiędzy znajomymi. Tyle tylko, że teraz choćby nie wiem jak pan Sutryk się zarzekał zawsze znajdą się ludzie, którzy będą widzieć ... powiedzmy ... jakieś nieprawidłowości. Pozostanie zapach, który będzie już towarzyszył panu prezydentowi Wrocławia na długie lata.

Chłopie, po co ci to?

Ja wiem, że dom, że basen, że marzenia itp. Ale jeżeli chcesz być samorządowcem to powinieneś pamiętać, że nie o twoje cele i szczęście chodzi. Chodzi też o szacunek dla urzędu jaki piastujesz. A tego szacunku w ustawach nie określono - sam go tworzysz. Chyba, że to twoja ostatnia kadencja samorządowa... a to przepraszam.


Korelacja

Co ma węgiel do chaty z basenem? Wbrew pozorom bardzo dużo. Tym łącznikiem jest "samorząd lokalny" i jego przymioty. A dokładnie rzecz ujmując przymioty ludzi pełniących odpowiedzialne funkcje samorządowe. Przymioty czyli cechy, które nie zostały ujęte w żadnym akcie prawnym. Przymioty czyli cechy, które powinny nieustannie towarzyszyć w pracy samorządowcom. I nie tylko samorządowcom - generalnie i szczególnie ludziom zarabiającym na stanowiskach w administracji publicznej - - rządowej też.

Wyobraźnia - to podstawowy atrybut rozsądnego człowieka. Powinno to dotyczyć również polityków, samorządowców (czyli de facto też polityków) i wszystkich innych ponoszących odpowiedzialność za środowisko społeczne. Nie wszystko, co zgodne z prawem służy tej społeczności. Czasami odpowiedzialny człowiek (z wyobraźnią) powinien zrobić mniej (zakup domu) lub więcej (pomoc rządowi a raczej obywatelom) niż wymaga lub dopuszczają przepisy prawa. To też kwestia przyzwoitości, zwykłej przyzwoitości...


Konkluzja

Prawo nie jest doskonałe i nigdy nie będzie. Nie da się skodyfikować wszystkich zjawisk i aktywności. Najwięcej zależy od atrybutów (cech) ludzi - wartości i zasad, którymi się kierują.

Samorządowcy (na szczęście nie wszyscy) pokazują niestety, że ich prywatne fobie, natręctwa i kompleksy biorą górę nad rozsądkiem i troską o dobro wspólne i dobro wszystkich.

Mamy problem z samorządami i coś trzeba będzie z tym zrobić


Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka