Pamięć ludzka starsznie zawodna jest...dlatego cieszę się, że są jeszcze osoby, które tę pamięc potrafią odświeżyć..
I tak czytam sobie post Katarzyny (dzięki ! :)) - http://mamakatarzyna.salon24.pl/115992,lemingi-jak-zmurszaly-beton
a w nim taki oto znajduje się "kwiatek":
Najfajnieszy (najśmieszniejszy) jest pkt 5 - zwłaszcza gdy patrzy się na ten punkt przez pryzmat wyczynów MinFina Jacka Rostkowskiego!
Irlandii nie ma, autostrad nie ma, niskich podatków nie ma. Tu przydałby się Kononowicz bo de facto nie ma niczego.
Przydałby się także prof. Miodek, który ma zdolności do wyklarowania Piterze na czym polega zwrot "rzeczywista walka"...
A teraz gorzka konstatacja: chciałbym dożyć dnia kiedy Ryży et consorties usłyszy to samo co Sawicki usłyszał od Fedakowej. Ale czytając teksty o perfekcyjnym marketingu narracyjnym wiem, że jeszcze długo będę słuchał o budowaniu, wdrażaniu, konsultowaniu, analizowaniu, akceptowaniu,
Ble,ble,ble....
Kiedy Tusk usłyszy to samo co Sawicki, no kiedy?

żródło- sieć.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)