Będą konsekwencje personalne. RMF FM z nieficjalnego źródła doniósł, że "leci" minister Bogdan Klich.
Premier Tusk pochwali, potem będą oklaski i wręczenie dużego bukietu kwiatów z ceremoniałem "buzi, rąsi".
Czyli wariant na Grabraczyka...
A Klich będzie czekał aż spadnie kolejny samolot...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)