Oglądam ślubowanie nowych posłów. Ponad 90% (nie liczę tu zboków od Palikota i odpadów po komuniźmie w postaci Millera czy Kalisza) ślubuje ze słowami "tak mi dopomóż Bóg!". Wyjątek od reguły to m.in. Pomaska i John (nomen omen) Godson...
Ciekawe jak ten Bóg dopomoże, gdy przyjdzie głosować w temacie aborcji, in vitro, legalizacji miękkich narkotyków, zdjęcia krzyża czy też innych sejmowych wybryków Palikota?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)