Oni tacy ponuracy, a my fajni Polacy.
My jesteśmy cool i dżezi, i lubimy sushi. A oni mają krzywe zęby i jedzą kaszankę.
Czyli starej śpiewki ciąg dalszy. Już raz dałem sobie ten makaron nawinąć na uszy.
Ale dziś specjalistka od skrobanek mnie nie rusza. Tak samo jak mnie nie rusza specjalista od plagiatów...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)