Czytam sobie pyskówkę pod jedynką o roli prokuratury w Himalajach aż głos zabiera nieoceniona pani Janka (ta co ma przyjaciół transwestytów): Państwo wpycha się w sferę naszej wolności, a nie wypełnia swoich obowiązków tam, gdzie są sprawy palące (demografia, systemowe wsparcie rodziny wielodzietnej, wogóle rodziny). Strata pieniędzy i czasu pracy prokuratury.
Niby jak państwo ma spełnić ten palący problem? Z całym szacunkiem, pani z najlepszym prokuratorem nie poprawi demografii, ani nie wesprze rodziny wielodzietnej...


Komentarze
Pokaż komentarze