Wreszcie Jarosław Kaczyński pokazał geniusz polityczny i błyskotliwą strategię. Przed wystąpieniem Palikota poprosił o przerwę w obradach. Oficjalnie, aby wysłuchać expose prof. Glińskiego. Nieoficjalnie, aby kamery TV nie uchwyciły momentu opuszczania sali przed wystąpieniem pana z Biłgoraja.
Oczywiście, posłowie PiS chętnie posłuchaliby dalszej części debaty, niestety nie zdąża wrócić na salę plenarną z powodu zbyt krótkiej przerwy zarządzonej przez marszałka.
Brawo! Robimy postępy w kreowaniu wizerunku :)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)