Opublikowali raport z katastrofy lotu MH17.
Nie znaleźli śladów ingerencji w zapis czarnych skrzynek.
Nie stwierdzili zielonych ludzików w wieży kontroli lotu.
Nie pożalili się na utrudnianie śledztwa.
Nie napisali o ruskiej rakiecie.
Nie wspomnieli o putinowskiej ręce pociągającej za spust.
Nie porównali do katastrofy smoleńskiej.
Nie dopatrzyli się ciągu zdarzeń przyczynowo-skutkowych.
Nie ostrzegli Europy przed jej nowym szefem zamachowcem.
Rozczarowali Naród. Totalnie.
Na szczęście to tylko wstępny raport.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)