Musimy przyznać, że III RP dała nam prezydentów wybitnych. Nie wszyscy zostali przez własny naród docenieni tak, jak na to zasługują. Komuch, agent, pijak, kartofel, zdrajca to tylko niektóre określenia, jakie pojawiają się przy próbie podsumowania ich urzędowania. Jednak należy uczciwie przyznać, iż każdy z nich ma na swoim koncie sukces gwarantujący mu chlubne miejsce w historii Polski.
Wojciech Jaruzelski uratował nas przed agresją sowiecką
Lech Wałęsa przeskoczył przez płot
Aleksander Kwaśniewski odkrył chorobę filipińską
Lech Kaczyński zbudował IV RP
Gdy już wydawało się, że obecnego prezydenta z powodu braku jakichkolwiek osiągnięć, ominie cześć i chwała, on pod koniec kadencji dokonał czynu równie godnego i szlachetnego, co jego poprzednicy.
Bronisław Komorowski złamał kod Polsatu.


Komentarze
Pokaż komentarze