Kreatywna statystyka wg GUS. GUS w swej najnowszej publikacji ujawnionej wczoraj pt. Rachunki regionalne brutto - rachunki regionalne w 2010 roku, - stwierdza w tabeli 10 na stronie 86 w rubryce liczbowej nr 2 (Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo), iż np. w województwie podkarpackim w 2009 roku w sektorze tym pracowało 159 tysięcy osób, zaś rok później w 2010 roku 260 tysięcy osób. Nie tylko województwo podkarpackie wzbudza podejrzenie sztucznego napompowywania liczby zatrudnionych w rolnictwie et caetera ... chyba w celu zwiększenia ogólnej liczby zatrudnionej w tym województwie albo zatrudnionych w skali całego kraju. Zresztą w tej samej tabeli mówi się o tym, ze zatrudnienie w tym dziale (rolnictwo, lesnictwo etc.) wzrosło w ciągu roku bagatela o 250 tysięcy osób (z 2131 tys. osób do 2381 tys. osób). Brawo GUS! Zmierzamy wprost w kierunku gospodarki typowej dla trzeciego świata, a tak przynajmniej mówi nam statystyka. A może to efekt spisu rolnego z 2010 roku? Wszak trzeba było zwiększyć liczbę gospodarstw, aby pracujący w GUSie mogli liczyć na większe zarobki ... zapewne chodziło o kasę. tak myśle. Natomiast w roku 2011, w trakcie spisu, naczelnym zadaniem było zaś zwiększenie liczby mieszkańców. Pomijam już zaliczenie emigrantów do ludności faktycznie zamieszkałej, jesli nie wyrejestrowali się z urzedów, ale skąd w Polsce znalazło się 300 tys. imigrantów, skoro o tyle wzrosła liczba ludności Polski "faktycznie zamieszkałej", a dane GUS nie wskazują na masową imigrację do Polski, za to wskazują że przeciętna róznica między urodzeniami i zgonami była bliska zeru w okresie międzyspisowym 2002-2011. zatem co? Czy w 2002 roku GUS zgubił prawie 300 tysięcy ludzi, a w 2011 roku ich odnalazł? Z autopsji wiem też, ze masowo uważający się za rolników ludzie w trakcie spisu rolnego uważali się za bezrobotnych w spisie powszechnym 2011 jeśli chodzi o wieś. Tak więc nie wiemy wg GUS ile mamy rolników, ile mamy bezrobotnych i ilu mamy ludzi do cholery jasnej, bo każdy spis, nawet przeprowadzony rok po roku daje inne wyniki. Kreatywna statystyka na full.
Dla ochłodzenia nastroju dodam, ze CIA factbook tez stosuje kreatywne sztuczki, choć ta kreatywność jest przynajmniej spójna, mimo iż mija się z danymi rejestrowanymi rocznie, które w wypadku GUS wyglądają bardziej wiarygodnie niż wszelkie spisy, które przeczą sobie.
Dane, które przywołałem na górze artykułu są dostępne na (strona 86): http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/RN_pkb_rachunki_regionalne_2010.pdf


Komentarze
Pokaż komentarze