Ostatnie pożegnanie – tak w ładnych słowach nazywa się składanie ludzkiego ciała do piachu. Zapewne większość z nas uczestniczyła w jakimś pogrzebie.
Można żegnać rodzinę, przyjaciół, znajomych, kolegów, sąsiada, osobę publiczną, z którą w pewien sposób utożsamialiśmy się... prawie nigdy nie chodzimy na pogrzeby osób nam nieznanych, z którymi nie wiąże nas uczuciowa, rodzinna, czy inna więź. I właśnie te więzi sprawiają, że czujemy potrzebę uczestniczenia w ostatnim pożegnaniu.
Osobiście nie lubię pogrzebów i staram się ich unikać. Nie wierzę jednak tym, którzy twierdzą, że pójście na pogrzeb nic nie znaczy. Na pogrzeb nie da się po prostu pójść.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)