Uprzejmie informuję p. minister od zdrowia Ewę Kopacz i drugiego mojego ulubieńca p.Marka Twardowskiego, że leki rejestruje się i wprowadza do sprzedaży po III fazie badań klinicznych. IV faza badań klinicznych dotyczy preparatów już zarejestrowanych i obecnych w sprzedaży. To nie ministerstwo ponosi odpowiedzialność za potencjalne działania niepożądane jakiegoś leku. Nigdy tak nie było i nie będzie. To firma farmaceutyczna jest odpowiedzialna. Dziwne jest, że minister nie martwi się tak o inne leki, na które wydaje pozwolenia do obrotu.
Na marginesie dodam, że nie ma co liczyć, że w tym roku pojawią się nowe listy refundacyjne. Drenaż budżetu NFZ trwa w najlepsze. Szczerze powiem, że w historii III RP nie było bardziej nieudolnych i niekompetentnych ludzi w Ministerstwie Zdrowia. Żałosne.
By żyło się lepiej. Wszystkim.
/c.d.n./


Komentarze
Pokaż komentarze (8)