Chciałbym przypomnieć pewną historię jak to wielce szanowna GW chciała pokazać tłuszczy ciemne strony tego świata. Nie pamiętam dokładnie kiedy to było (kilka miesięcy temu lub pod koniec zeszłego roku). GW ujawniła wielką aferę w policji. Miała informatora - bardzo wiarygodnego. News poszedł na pierwszą stronę gazety. Poleciały głowy, kilku osobom zniszczono życie...
Okazało się, że zarzuty były nieprawdziwe, a informator kłamał. Jak zachowała się GW? Czy przeprosiła za brak rzetelności i profesjonalizmu? Skąd że znowu!? Ujawnili źródło! Takie mają standardy! Tłumaczyli się, że chcieli dobrze. Ujawnili źródło, bo ich okłamał.
Ani słowem o tym, że mieli niesprawdzone informacje, ani słowa o przeprosinach!
Przypomnę, że Głębokie Gardło ujawnił się sam po kilkunastu latach, gdy już skończył 90 lat! Po takiej wpadce GW powinna przestać istnieć, a przynajmniej sprzedaż powinna polecieć na łeb na szyję. Oczywiście wymigali się, tłumacząc się mętnie o swoich zamiarach.... ech, szkoda słów.
Chcę przez to powiedzieć, że nie należy wpadać w histerię, bo nam GW prawdę mówi. Nie, wiele razy pokazała, że niczym się nie różni od brukowców.
Poczekajmy co ustali prokurator i jak zarzuty się potwierdzą to winni powinni trafić do więzienia i tyle.
Komentarze
Pokaż komentarze (3)