Jaki Lepper jest, każdy widzi.

Może i człek prosty, nie grzeszący inteligencją, ale do jasnej choroby! To wicepremier i minister rolnictwa naszego państwa! Urzędnik państwowy reprezentujący tysiące ludzi, którzy na niego głosowali!
Na pewno niejeden znas słyszał dowcipy na temat CheLeppera. Niejeden z nas życzył mu wszystkiego najgorszego. Niejeden z nas rzuca mięsem na okoliczność pojawienia się jego facjaty na szklanym ekranie telewizora, ale czy krytykując go musimy się zniżać do tego samego poziomu? Chciałbym zaprotestować przeciwko prymitywnemu traktowaniu Leppera w mediach. Przecież jest (niestety) ministrem naszej RP!
Do czego piję?
Oglądałem jakiś czas temu program jednych z największych tuzów rodzimego lewactwa, czyli Żakowskiego i Najsztuba, na TV4. Bez przesady! Sposób prowadzenia programu przez tych dwóch panów był odwrotnie proporcjonalny do opalenizny Najsłynniejszego polskiego Mulata! To było nic w porównaniu z oglądaniem blokad Samoobrony sprzed kilku lat (teraz pewnie trochę przesadzam, ale poziom Ż. i N. był naprawdę żenujący).
Żakowski solo też jest niezły! Otóż, bardzo on lubi zapraszać Andy'ego Warhola do swojego programu w radio Tok Fm, gdzie daje upust swojej wyobraźni. W jednym z programów pan Żakowski w sposób szczególny ceni Leppera i WRĘCZA MU PREZENT! Proszę zwrócić uwagę z jaką gracją to robi!
Czy naprawdę dziennikarze powinni tak się zachowywać? Czy właśnie tak powinno być?
Moim kosmicznym zdaniem - nie.
Ps. To, że Andrzej Lepper musi odejść i jaki prezentuje poziom - każdy wie. Moim zamiarem nie jest bronić L. ani go usprawiedliwiać. Chodzi mi o panów Żakowskiego i Najsztuba.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)