Notka I
Morderca z Ipswich.
Jak podają media brytyjska policja aresztowała mężczyznę podejrzanego o brutalne morderstwa prostytutek. Portal wp.pl podaje, że morderca zabił 5 kobiet w wieku od 19 do 29 lat. Ciekawą informację znalazłem na stronach portalu dziennik.pl. Otóż jak podaje portal nienarodzone dziecko jednej z dziewczyn uznano za szóstą ofiarę dusiciela.
No to jak to jest? Czy nienarodzone dziecko może być uznane za ofiarę mordercy, czy nie? A co z aborcją? Czy nie jest ona pewną formą zabójstwa?
Już słyszę głosy, że nienarodzone dziecko to nie człowiek w pełnym znaczeniu tego słowa, że nie jest samodzielne, że nie może o sobie stanowić. Już słyszę jak ponownie otwiera się debata nad tym kiedy zaczyna się życie, kiedy można mówić o człowieku, czy w 4 tygodniu ciąży, w 8, a może dopiero w 24? Czy życie zaczyna się już wtedy, gdy plemnik wniknie do komórki jajowej, czy wtedy, gdy już mamy 2, 4, 8, 16, czy 32 komórki? Czytałem niejedną dyskusję, również Salonie, o tej „magicznej” granicy kiedy zaczyna się życie (człowiek). Dywagacje na ten temat są bez sensu.
Moim zdaniem życie zaczyna się w głowie. W naszej psychice. Kiedy kobieta zobaczy te dwa paski na teście ciążowym to czy pomyśli o tym, że nosi w swoim ciele zygotę, czy ileś tam komórek? Nie! Pomyśli, że nosi w sobie Życie. Kiedy mężczyzna zobaczy ten test, to nie będzie zastanawiał się , czy to „coś” wygląda jak człowiek, czy jeszcze nie. Czy naprawdę jest to tak trudno zrozumieć?
Notka II:
Polecam przeczytać wywiad Józefa Oleksego dla Dziennika. Oto jeden z ciekawszych fragmentów, w którym Oleksy pytany jest o jego stosunki z Aleksandrem Kwaśniewski na początku lat ’90:
„Znaliśmy się z ZSP. Od Okrągłego Stołu byliśmy blisko i politycznie, i towarzysko. Kwaśniewski mnie wprowadzał w towarzystwo Adama Michnika i Jacka Kuronia. To jakoś nobilitowało, bo być blisko z Michnikiem oznaczało dla ludzi lewicy postkomunistycznej jakieś "wyróżnienie". Był on przecież postacią niepospolitą, swoje znaczenie miało to, że był naczelnym "Gazety Wyborczej", czyli posiadał instrument do uprawiania polityki, wystawiania ocen. Kwaśniewski, który był blisko Michnika, przejął od niego pewien styl uprawiania polityki polegający na legitymizowaniu lewicy wobec części obozu "Solidarności". To był związek towarzyski i polityczny, spowodowany wspólnotą poglądów, który potem zdefiniował drogę polityczną Kwaśniewskiego, jego słabość do środowiska Unii Wolności.”


Komentarze
Pokaż komentarze (17)