Poniższa wiadomość pojawiła się na stronach wp.pl o 21:45. Powisiała trochę i szybciutko zniknęła. Początkowo myślałem, że to żart, później, że wzrok mi siadł. Niestety, wzrok mam dobry, a notka okazała się jak najbardziej „poważna”. Poczułem się jakbym dostał obuchem w głowę. Ludzie! Czy to jest tolerancja?! Swoim postem chciałbym zaprotestować przeciw postępującej degeneracji społeczeństwa. Ciekaw jestem ilu ludzi wyrazi sprzeciw wobec takim działaniom. Sprawę uważam za niezwykle ważną i nie może zostać przemilczana, bo de facto dotyczy nas wszystkich.
„Sąd: dziecko może mieć dwie mamy i jednego tatę.
Pięcioletni kanadyjski chłopczyk może mieć dwie mamy i jednego tatę - uznał sąd apelacyjny prowincji Ontario w precedensowym orzeczeniu, na nowo definiującym prawa w związkach homoseksualnych.
Zgodnie z opublikowanym w tym tygodniu orzeczeniem, partnerka biologicznej matki chłopca może być uznana za trzecie z rodziców. Biologiczny ojciec jest przyjacielem obu pań żyjących w lesbijskim związku i czynnie uczestniczy w wychowaniu syna.
Małżeństwa osób tej samej płci są legalne w Ontario od 2003 roku, a w całej Kanadzie od 2005 roku. (bart).”
Przyznam się: jestem nietolerancyjny, homo, kseno i każdym innym fobem, a do tego ciemnym katolem. Pewnie dlatego tego nie rozumiem i nie pojmę!
Ps. Wersję skróconą powyższego postu zamieściłem w formie komentarza na blogu Castanedy („Lewica odkrywa skąd biorą się dzieci”) i swoim („Mój dom to moja twierdza”). Oba zostały abortowane. CZEKAM NA WYJAŚNIENIA.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)