bumelant bumelant
164
BLOG

Ciąża - stan fizjologiczny

bumelant bumelant Polityka Obserwuj notkę 19

Zacznijmy od tego, że wszystkiemu jest winien Giertych. Roman Giertych. Tak, ten od „Amnestii” i „Mundurków”. Tylko on mógł wpaść na pomysł policzenia dziewczyn w szkołach, które są w ciąży. Pamiętam głosy oburzenia obrońców cnót wszelakich, że tak nie można, po co to komu, to jest prywatna sprawa i nic Giertychowi do tego! Cóż, po przeczytaniu tego raportu nie dziwię się, że głosy oburzenia były, bo któż chce znać tak przerażające dane.

Przypomnę. Dyrektorzy szkół na polecenie MEN mieli wypełnić ankiety, w których deklarowali ilość przypadków ciąż wśród uczennic. Obejmowało to lata szkolne 2005/2005 i 2005/2006. Oto kilka danych:

  • 10718 przypadków ciąż ogółem
  • 9069 w szkołach ponadgimnazjalnych
  • 1615 w gimnazjach
  • 34 w szkołach podstawowych
  • w woj. kujawsko-pomorskim, według ankiet, najmłodsze matki uczyły się w piątej klasie szkoły podstawowej: dwa lata temu był jeden taki przypadek, a w ubiegłym roku w ciążę zaszły dwie 13-latki!
  • w województwie zachodniopomorskim trzy gimnazjalistki zaszły w ciążę w wieku 14 lat
  • na Warmii i Mazurach w szkole podstawowej w ciążę zaszła 1 uczennica w wieku 13 lat
  • w województwie podlaskim najmłodsze uczennice w ciąży miały 12 i 13 lat

Kuratorzy zaznaczają, że nie wszystkie szkoły nadesłały wypełnione ankiety w terminie. Nie ma też pewności, że dyrektorzy w stu procentach prawidłowo ustalili liczbę ciężarnych uczennic.

 

No i po co te wszystkie dane?! Lepiej było ich nie znać. Ale nie! Giertych wpadł na taki pomysł i trzeba było tak zrobić. Co sądzą o tym internauci? Oto próbka:

Gdyby w szkołach były kondomaty i wychowanie seksualne to nie byłoby tego problemu,a przynajmniej nie na taką skalę.  Ale PiS i LPR wmawia uczniom, że przynosi ich bocian, a prezerwatywa to grzech. Oto przykład ciemnoty jaka panuje w społeczeństwie. A może to celowe działanie, żeby poprawić przyrost naturalny? - Tylko dlaczego kosztem takich młodych ludzi?”

Gdyby w szkołach gimnazjalnych byłoby nauczanie o sexie, antykoncepcji itp. Takiej sytuacji by nie było. Statystyki były by dużo lepsze. A, że w zwykłym gimnazjum nie ma (nawet dodatkowych) np. raz na dwa tygodnie żadnych lekcji na temat wychowania seksualnego, to takie są tego skutki. W dodatku w każdej szkole powinien być automat z prezerwatywami. To by w połowie załatwiło cały problem.”

 

„To wynik raczej katolickiego wychowania z ograniczeniem dostepu do antykoncepcji i brakiem swiadomosci seksualnej”

Kto jest winien? PiS, LPR, Kościół, ba! Nie byle jaki – Katolicki! Dzieci trzeba uświadamiać! O kondomach mówić na wszystkich lekcjach, o antykoncepcji hormonalnej również. Mało tego. Refundować trzeba, żeby wszystkich było stać. Przychodzi taka mamusia do lekarza ze swoją córeczką i prosi o wypisanie hormonów, bo ona nie chce mieć bachorów w domu. Ale wytłumaczyć na czym polega cykl menstruacyjny i tego, że z połączenia plemnika z komórką jajową może być dziecko to już nie potrafi! Co tam. Antykoncepcja – to jest rozwiązanie! Wtedy dzieciaki będą mogły się parzyć bez żadnych konsekwencji.

Oczywiście przy tej okazji nie będzie się mówić, że seks sprowadzany jest do prymitywnego zaspokajania swoich potrzeb, że w tak zwanych „młodzieżowych” pisemkach dominują tematy: „jak poderwać chłopaka”, „jak to zrobić by nie bolało”, „orgazm w 5 sekund”, „10867348 sposobów na osiągnięcie orgazmu”. Ciarki mnie przechodzą jak słyszę na ulicy rozmowę, na oko, 14-latek, które dyskutują o tym, że najlepsi faceci są po 30, bo wiedzą czego chcą, wiedzą jak i co najważniejsze - są kasiaści. Nie, o tym nie będzie się mówić, no bo co? Wolność mediów mamy, jak ktoś nie chce, to niech nie kupuje takich gazet. Hmm… no to może kupować porządne gazety? Taak… tam poznamy piękny portret Abby Lee. Która mówi:

„(…) nie ma różnicy między kobietami i mężczyznami. Chcę orgazmu, szukam faceta, kochamy się i tyle. Może jeszcze do niego zadzwonię, a może nie. Może on zadzwoni, a może nie. To takie proste. To jakaś bujda, że przeciętny mężczyzna myśli o seksie co kilka minut. Kobieta też myśli o seksie cały czas. To bujda, że trzeba pogadać, jak upłynął dzień, co u ciebie, jak pogoda. W końcu chcecie uprawiać seks, więc zajmijcie się tylko tym.(…).

Otóż nie ma dobrych i złych penisów. Penisy duże wcale nie są lepsze od małych, ale i małe nie są bez wad. Ta babka wypunktowała po dziesięć zalet i wad i dużych, i małych i twierdzi, że wie, co mówi. Duże umożliwiają większą różnorodność pozycji. Za to małe docierają do punktu G, czego duże nie potrafią.”

Autor tego portretu stwierdza:

„Bridget szukała swojego faceta, kariery, bezpieczeństwa. Abby szukała seksu i orgazmu. I przeważnie znajdowała - przynajmniej to pierwsze. I natychmiast tysiące kobiet stwierdziło, że one też są Abby. Już nie są Bridget Jones. Są Abby Lee”.
Czego ja się czepiam? Co w tym złego? To jeszcze coś o antykoncepcji z porządnego portalu:

 

„Powodem, dla których miliony kobiet na świecie decydują się stosować antykoncepcję hormonalną, jest jej pozytywny wpływ na jakość życia. Usuwając lęk przed niepożądaną ciążą i regulując cykl miesiączkowy kobiety w zdecydowany sposób zwiększają komfort jej życia.”
Po prostu piękne…

Promowanie antykoncepcji nic nie da. Nie będzie dobrze, dopóki nie przestanie się traktować  seksu jako mechanicznego aktu pozbawionego uczuć. Nic nie da tzw. „wiedza o seksie”. Właściwie co to znaczy? Nauka technik seksualnych? O tym jak można zajść w ciążę jest mówione na lekcjach biologii, o tym jak „działa” organizm kobiety również. Kogo to obchodzi? Zresztą…

Róbta co chceta!

 

 

bumelant
O mnie bumelant

---------------------------------------------------------------------- Człowiek Podróż za horyzont ---------------------------------------------------------------------- Polecam blogi: wyrus miras Jarecki Foxx Nicpoń Timmy nielubiegazety2 Futrzak Boomcha Budyń M.Tyrpa Freeman Castaneda Sędzia Marion Waits Andrzej karlin Junona Łęski feministka Misqot Maryla Bazak Lubelski Anna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka