bumelant bumelant
69
BLOG

Zagubione teczki

bumelant bumelant Polityka Obserwuj notkę 58

Wiosna nastała. Temperatura rośnie. Aż chce się oddychać. Tylko jak tu oddychać, gdy ktoś próbuje wylewać „nieczystości kloaczne” w tak piękny czas!

Lewica laicka (czy też żydokomuna) staje okoniem. Buntuje się. Taka, np., Ewa Milewicz mówi, że nie podda się lustracji. Dlaczego? Nie, bo nie i już (upraszczam oczywiście, bo ja to tak odbieram – proszę o wyrozumiałość). Muszę przyznać, że nie spodziewałem się innej reakcji z ich strony, bo czegóż można było się spodziewać po środowisku, które od samego początku (od powstania GW) dyskredytowało lustrację i wszelkie próby rozliczenia się z systemem komunistycznym. Stworzyli z tego rodzaj religii, jakiegoś credo, któremu pozostają wierni do dziś. Trudno odmówić im konsekwencji.

Ewa Milewicz, Adam Michnik, Bronisław Geremek i im podobni to niewątpliwie wybitni działacze opozycji. Skoro byli wybitnymi działaczami bezpieka musiała założyć im teczki. To jest bardziej pewne niż kolejny odcinek „Mody na sukces”. Na pewno byli rozpracowywani przez SB. Ujawnienie tych dokumentów mogłoby być wielkim wydarzeniem. Ludzie z tak pięknym życiorysem musieli wielokrotnie wykazywać się odwagą, niezłomnością charakteru etc. w walce z komuną. Dowody tej walki zapewne są na kartach teczek wspomnianych osób. Cóż za wspaniała okazja dla naszych bohaterów: przekazanie potomnym wiedzy o ich walce! Stać się świętym za życia (vide: Kuroń) – po prostu piękne! Można byłoby pokusić się nawet o napisanie książki „Dziennikarze Gazety Wyborczej wobec bezpieki na przykładzie Ewy Milewicz i Adama Michnika”. Książkę mógłby napisać sam Paweł „Tu jest Polska” Wroński. Nie skorzystać z tej okazji to wielki błąd! Tylko, czy Michnik i inni chcieliby ponownie babrać się w "nieczystościach kloacznych" wylewanych przez "młodych gnojów" z IPNu?

Wszystko pięknie jak teczki są. A co jak ich nie ma? Hmm… czy to w ogóle jest prawdopodobne? Pewnie, że tak. Mogłyby być zniszczone, albo ktoś je z archiwum bezpieki po prostu wyniósł.

Była wiosna… roku 1990… kilku panów grasowało w archiwach… Kto to był?

Cała ta sprawa z „lustracyjnym tchórzostwem” środowiska Wyborczej jest zagrywką polityczną. Bo Gazeta nie uprawia tylko dziennikarstwa – uprawia politykę i nawet się z tym nie kryje. Nie jest tajemnicą, że obecnie nam panujący to wrzód na dziennikarskich dupach z GW. Trzeba go jakoś wyciąć…

 

Tak na marginesie w dzisiejszej Gazecie Polskiej W.Łysiak (już na sam dźwięk tego nazwiska rodzime lewactwo dostaje wielokrotnych orgazmów) napisał:

"każdy kto usilnie zwalcza lustrację, kto rzuca jej kłody, próbuje ośmieszyć, zdezawuować - niewątpliwie był tajnym współpracownikiem reżimowej bezpieki (...)".

bumelant
O mnie bumelant

---------------------------------------------------------------------- Człowiek Podróż za horyzont ---------------------------------------------------------------------- Polecam blogi: wyrus miras Jarecki Foxx Nicpoń Timmy nielubiegazety2 Futrzak Boomcha Budyń M.Tyrpa Freeman Castaneda Sędzia Marion Waits Andrzej karlin Junona Łęski feministka Misqot Maryla Bazak Lubelski Anna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (58)

Inne tematy w dziale Polityka