No i wszystko jasne. Ludziska już wiedzą. Taśmy prawdy są nieprawdziwe. Oleksy mówi, że wszystko jest manipulacją, a jego zdania wyrwane z kontekstu.
Ale zaraz, zaraz, jakie zdania? Przecież O. tej rozmowy w ogóle nie pamięta, więc nie mogła mieć miejsca (przynajmniej w jego świadomości).
Aha, no i rzecz najważniejsza. Wiadomo, że ludzie lewicy lubią od czasu do czasu dać w szyję. Chodzą słuchy, że Oleksy podczas tok szoł z Gudzowatym był pijany. A kto po pijaku gada prawdę, he, he, tylko pieprzy głupoty!
Tak na marginesie, wydaje mi się, że na tych taśmach wcale głosu O. nie ma. Na taśmach jest głos ochroniarza G…. to wszystko wygląda na śmierdzącą manipulację…
„Zawsze byłem lojalnym człowiekiem lewicy i nic się w tej kwestii nie zmieniło” - powiedział Oleksy.
A wiadomo, człowiek lewicy, to człowiek z natury dobry.
Przykro mi, wierzę Józefowi...
Dobra, dość o pierdołach, teraz konkrety.
Adam Małysz dojechał do Planicy.
Dojechał samochodem, wraz z żoną i córką. Jutro o godz. 15:00 nasz Orzeł z Wisły na mamuciej skoczni będzie walczył o 4 kryształową kulę.
W ostatnim konkursie nasz mistrz zakpił sobie z przyciągania ziemskiego i w sposób niebywały uratował się przed upadkiem. Batman jaki, czy co?
Tak więc, jutro o 15, w sobotę o 10:15 i niedzielę o 11:15 trzymajmy kciuki za naszego skoczka.
Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć Adam!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)