I po medalu.
Nie będę ukrywał, że z występem polskich siatkarzy na ME w siatkówce wiązałem duże nadzieje. Dlaczego by nie? Jesteśmy aktualnymi wicemistrzami świata, mamy niezwykle utalentowanych siatkarzy, niektórzy grają w najlepszej – włoskiej – lidze świata.
Na początek: baty od Belgów, później, nic nie znacząca wygrana z Turkami, następnie dostaliśmy wciery od Ruskich. No i dziś – przegrana 3:0 z Finlandią. No cholera, ja rozumiem, przegrać z Ruskimi, Włochami, Bułgarią, nawet z Francją. Ale Finlandia?
Gołym okiem widać było „zmęczenie materiału”. Nasi grali ospale, bez woli walki, atak nie istniał. Dodatkowo przed mistrzostwami ujawniły się jakieś konflikty w kadrze. Nie wiadomo o co chodzi z Mariuszem Wlazłym.
Sukces naszych siatkarzy na ostatnich mistrzostwach świata był sporym zaskoczeniem. Zawodnicy zaczęli pojawiać się w reklamach. Pełno ich było w gazetach. Może naszych dopadł syndrom „gorących kubków”? Woda sodowa? Takie mam wrażenie.
W przyszłym roku IO w Pekinie. Kupa czasu. Trener Lozano nie ukrywa, że to jego główny cel. Mam nadzieję, że blamażu nie będzie.
Nie będę ukrywał, że z występem polskich siatkarzy na ME w siatkówce wiązałem duże nadzieje. Dlaczego by nie? Jesteśmy aktualnymi wicemistrzami świata, mamy niezwykle utalentowanych siatkarzy, niektórzy grają w najlepszej – włoskiej – lidze świata.
Na początek: baty od Belgów, później, nic nie znacząca wygrana z Turkami, następnie dostaliśmy wciery od Ruskich. No i dziś – przegrana 3:0 z Finlandią. No cholera, ja rozumiem, przegrać z Ruskimi, Włochami, Bułgarią, nawet z Francją. Ale Finlandia?
Gołym okiem widać było „zmęczenie materiału”. Nasi grali ospale, bez woli walki, atak nie istniał. Dodatkowo przed mistrzostwami ujawniły się jakieś konflikty w kadrze. Nie wiadomo o co chodzi z Mariuszem Wlazłym.
Sukces naszych siatkarzy na ostatnich mistrzostwach świata był sporym zaskoczeniem. Zawodnicy zaczęli pojawiać się w reklamach. Pełno ich było w gazetach. Może naszych dopadł syndrom „gorących kubków”? Woda sodowa? Takie mam wrażenie.
W przyszłym roku IO w Pekinie. Kupa czasu. Trener Lozano nie ukrywa, że to jego główny cel. Mam nadzieję, że blamażu nie będzie.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)