Podobno w państwowych szkołach nie uczą już dzieciaków „Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy. Nie dziwi mnie to w jakiś szczególny sposób, gdyż pytania i odpowiedzi zawarte w tym wierszu są niezłą drzazgą pod paznokciem u naszych jaśnie oświeconych postępowców. A właśnie, jak już mowa o postępie. Czy w ramach naszej integracji z wysoko rozwiniętymi krajami Unii Europejskiej rząd Tuska nie mógłby wprowadzić do szkół czegoś w rodzaju „Katechizmu małego Europejczyka”? To w Brukseli jeszcze nie wiedzą, że „czym skorupka za młodu...”? Oto propozycja Wojciecha Cejrowskiego:
Kto ty jesteś?
Europejczyk.
Jaki znak twój?
Gwiazdek wieńczyk.
Czym twa ziemia?
Kontynentem.
Czym zdobyta?
Nie pamiętam.
Czy ją kochasz?
Sam już nie wiem.
A w co wierzysz?
W nic nie wierzę!
Prawda, że ładne?
517
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze