Sun Voyager Sun Voyager
146
BLOG

O zapleśniałych elitach władzy i skubaniu gęsi

Sun Voyager Sun Voyager Polityka Obserwuj notkę 18

Karol Nawrocki na obchodach rocznicowych podpisania Porozumień Sierpniowych 80' w Szczecinie powtórzył był słynne hasło z tamtych czasów brzmiące: stop zapleśniałym elitom władzy. Należy rozumieć, że wypowiadający te słowa odniósł je również do jakichś dzisiejszych władz i elit politycznych.

Jakież to jednak władze i elity wystawiły wypowiadającego dzisiaj te słowa do wyborów prezydenckich? Z jakich to elit się on wywodzi? Czy to te nowe, niezapleśniałe elity z Nowogrodzkiej? Czy to ten młody Jarosław Kaczyński, którego decyzją wypowiadający dzisiaj te słowa jeszcze niedawno się określił? No więc jakim to elitom jako tym nowym, świeżym i niezapleśniałym przeciwstawił dzisiaj te drugie? Chętnie je poznam. Czy są one na lewicy? Broń Boże! Wykrzykną ci drudzy. A może są na prawicy? Tylko której, bo prawic u nas tyle, że starczyłoby niejednemu mańkutowi. Tak samo zresztą jest z tą niby lewicą. Nic dziwnego, w końcu trudno byłoby funkcjonować z obiema prawymi albo lewymi rękoma. Tak samo w polityce. Raz prawą, raz lewą, byle jakoś się to kręciło.

Oni wszyscy stroją się już tylko w nowe piórka a pod spodem od 30 lat to samo. Od 30 lat tkwimy w tym zaklętym kręgu na przemian to zapleśniałych, to tych rzekomo drugich elit. Przypomina to zmiany władzy za tamtego systemu. Wtedy też każda następna była tą rzekomo świeżą i nie zapleśniałą. Pomożecie? Pomożemy, wykrzykiwał naród, a przynajmniej tak pokazywali w telewizji. Coś się dzisiaj zmieniło? Naród? Nawet jeśli to te elity nie pozwolą mu rozwinąć skrzydeł i przejść do nowej ery a takie uroczystości jak ta dzisiejsza będą jedynie wykorzystywane do utrwalania tego status quo.

Cały ten fałszywy teatrzyk strojących się w nowe piórka starych politycznych gęsi będzie trwał... dopóki my będziemy się dawać im skubać. W końcu skądś te nowe piórka muszą brać. A skubać Polaków to oni potrafią.

Od czasu do czasu rzucą im jakiś ochłap i będą uważać się za wielkich dobroczyńców. A Polacy jak to Polacy wychodząc z przekonania, że nie ważne co to za ręka,  skąd bierze i co się za tym kryje, będą od niej oczekiwać kolejnych darowizn. W końcu to z ich podatków. A państwo utrzymają krasnoludki, które zbudują kolejne autostrady, elektrownie, zakupią nowoczesną broń i systemy obronne, dadzą na służbę zdrowia, szpitale, szkoły i przedszkola. Władza ma dawać i już. Jak już nie będzie miała z czego dać to zmieni się rękę a ona już wyciągnie choćby z pod ziemi.

Potem wielkie zdziwienie, że deficyt budżetowy to już prawie połowa budżetu. Ale co tam, władza jest od tego, żeby dawać a obywatel od tego, żeby brać. PRL upadło z tego powodu, ale komuna w nas przetrwała wraz z przekonaniem, że jak pieniędzy zabraknie to się dodrukuje, a to co wspólne można rozdać albo jeszcze inaczej roztrwonić. Im dalej na wschód tym to przekonanie silniejsze i trudniejsze do wyplenienia. Nic dziwnego, że to tam aktualny prezydent i obóz polityczny, który go wystawił, mają największe poparcie i dzięki nim znowu mogą dojść do władzy. Niestety budżet to nie zaczarowany kapelusz, z którego można wyciągać w nieskończoność kolejne króliki. O tym jednak Polacy muszą się sami przekonać, bo jeszcze się nie przekonali. Za szybko odebrano władzę tamtym. Muszą jeszcze trochę poczarować.

image

https://www.salon24.pl/newsroom/1460762,nawrocki-o-prl-i-komunistach-w-szczecinie-stop-zaplesnialym-elitom-wladzy

...

Sun Voyager
O mnie Sun Voyager

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka