Myślałem, że "liberałowie" pojadą gołą dupą po bandzie, obniżą podatki, zamordują socjalizm, że generalnie nastąpi to co ja lubię: konstruktywna rewolucja. Jak na razie nic takiego nie nastąpiło i najgorsze jest to, że się na to nie zanosi. Jest jak w tym filmie.

Nie ma róży bez ognia


Komentarze
Pokaż komentarze (3)