ArturM ArturM
170
BLOG

PW 1944: Czyli o tym, czy flagi wieszać w dumie, czy w żałobie..

ArturM ArturM Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

1 sierpnia 2012. Kiedy wstałem rano, domyślałem się co mnie czeka. Zalew felietonów o słuszności Powstania Warszawskiego, brak postawy "patriotycznej" wśród Polaków, czy też jak może Madonna mieć swój koncert w dniu takiego "święta". Jednak przychodzi mi do głowy jedna rzecz: Nie powinniśmy czasem wspominać osób, które w nim poległy, aniżeli samego powstania ?

Przy przeglądaniu większości stron informacyjnych oraz salon'u 24, znów można zauważyć skrajność autorów w ocenie PW 1944 Jedni mówią o chwalę i ratunku jaką przyniosło te powstanie, a inni druzgocącej klęsce, która miała tyle sensu co naworzenie piasku na saharę. Jednak w tym gąszczy rozrachunków, sensu tego zrywu oraz kto stał za jego przegrana, zapomina się o jednym. Co powinno być celem uczczenia kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego, czyli oddanie czci poległych w nim ludzi. Zgineli podczas niego osoby mające różne poglądy polityczne. Wtedy tez zostały one zmarginalizowane, bo przecież nie walczyliśmy o konserwatyzm, liberalizm, socjalizm itd. Waliczyliśmy o nasz naród, o naszą ojczyznę, dlatego też przypisywanie rocznicy do programu politycznego danej partii jest co najmniej nie na miejscu. Przyklejanie nalepki "TU walczyli NASI ludzie, nie wasi" powoduję, że ten zryw zamiast łaczyć wszystkich Polaków, dodaję kolejny punkt, który potrafi określić, kto jest prawdziwym patriotą, a kto nie. Tego by chciały osoby, które brały w nim udział ? Nie wydaję się że akurat o to walczyli, by kolejne pokolenia Polaków mieli znów nad czym rozmyślać i polemizować. Ale co ja o tym mogę wiedzieć.

Kolejną rzeczą która mi się "nawlokła" podczas przedzierania się przez gąszcz informacji jest wypowiedź pewnego publicysty. Zadał pytanie gdzie się podziały wszystkie flagi euro-patryiotów, które były tak liczne podczas EURO2012 ? Odpowiedź jest nadzywczaj prosta, w domu. Dlaczego ? Polacy mają dość świętowania samych porażek. Czemu odzew owego publicysty nie pojawił się podczach obchodów Bitwy pod Grunwaldem ? Czyżby było to zbyt wesołe czy też mainstreamowe święto, żeby można było flagi wywieszać ? Nie będę w to wnikać, jednak wyczówam mała nutkę ironii. Tylko mam nadzieję że ten autor ponownie wyjdzie z tym zapytaniem, kiedy będziemy ochodzić kolejną rocznicę Powstania Wielkopolskiego.

Teraz nawiązując do tematu, kiedy jednak nasz patriotyzm powinien się objawiać. Podczas chwil radości, kiedy to odnosiliśmy zwycięstwa te bardziej i mniej poprzez walkę ? Czy też w dniach, kiedy nasze karty historii były przelewane bólem, cierpieniem oraz krwią naszych przodków ? Kiedy powinna się obajawiać ta uroczystość świętowania ? Ja uważam że dane uroczystości powinny bradziej podnosić na duchu, aniżeli po raz kolejny pokazywać naszą heroiczność w obliczu braku wyjścia. Ponieważ to tylko przynosi takie efekty jak teraz. Rozczarowanie, rozpamiętywanie, życie przeszłością, kolejny oręż do walki politycznej. A te powstanie miało być walką tylko o przeszłość i by był kolejny dzień, gdzie naród będzie mógł sie pogrążyć w żałobie ? Czy też by te powstanie dało szanse kolejnym pokoleniom na lepszą przyszłość ?

Niewiele czasu zostało, kiedy symbolicznie o 17 większość ludzi zatrzyma się, na znak tego że o tej porze rozpoczeło się powstanie. Lecz mam nadzieję, że kiedy to nastapi, nie będziemy wspominali jedynie samego powstania. Powstrzymamy się od rozliczania, jakie przyniosło one skutki. Tylko pomyślimy ludziach którzy podczas niego zgineli, nie tylko tych, umierających z bronią w ręku, lecz i tych, co gineli obejmując własne dzieci...

ArturM
O mnie ArturM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura