ArturM ArturM
560
BLOG

11.11.12: Czyli o tym, czy nie zaczeło się coś nowego...

ArturM ArturM Polityka Obserwuj notkę 2

Poniedziałek, większość wróciła do pracy po, jak być może dla niektórych, ciężkim weekendzie. Jednak, czy wczoraj w Warszawie nie byliśmy świadkami rozpoczęcia czegoś, co będzie miało duży wpływ na karty historii współczesnej Polski. ONR i MW powołuję oficjalnie do życia Ruch Narodowy, którego celem jest odzyskanie Niepodległości, po raz trzeci...

W tym roku ogólnie rzecz biorąc sam Marsz Niepodległości przebiegł bez jakiś poważniejszych ekscesów, no oprócz prowokacji policji ze strony policji, pobitych dzieci staruszków... Cóż ponoć takie wieści obiegają internet, chociaż jak Abraham Lincoln mawiał: Nie wszystko co jest powiedziane w internecie, jest prawdą. Nie byłem na tym marszu bezpośrednio, więc nie mogę powiedzieć czy takie sytuacje się zdarzały czy nie, co nie oznacza że nie mogę zachować pościągliwości wobec informacji krążących na portalach internetowych. Poniekąd jeżeli nawet policja nawet by tworzyła prowizoryczne akcje mające na celu znalezienie podstaw do delegalizacji oraz pacyfikacji marszu, to w jakim celu ? Gdyż widzą zagrożenie dla panującego układu w rządzie ? Nie bądzie śmieszni, nie żyjemy w czasach w których takie rzeczy by miały sens. Zwłaszcza że w czasach ekspresowego i ( jak na razie ) nieograniczego w terści przesyłu informacji, wszelkie takie operacje przy braku odpowiedniego zakamuflowania, szybko się wydadzą, co spowoduję jeszcze większe zagrożenie niż do tej pory. Takim przykładem "wydania się" może być wczorajsza "akcja", o ile jest prawdą...

Jednak, zastanówmy się co takiego tak na prawdę się stało. Według mnie możemy mówić o małym przełomie z mała domieszką powrotu do zamierzchłych czasów. Powstanie Ruchu Narodowego powoduję że z małym zmartwieniem zaczynam patrzeć przyszłość, ponieważ powraca reguła znana z przeszłości. Kryzys, nasilenie się nie pokoju społecznego powoduję potrzebę indetyfikacji w społeczeństwach. Wtedy zastanawiamy się, kim jesteśmy i co jest powodem że jest nam tak ciężko ? Czemu nie możemy znaleźć pracy, godnie żyć ? Czy czasem nie jesteśmy odrzuconym przez państwo zbędnym balastem ? Szukając odpowiedzi powoli zauważamy iż takich osób jak "my" jest wielu, również zastanawiających się: Dlaczego tak a nie inaczej toczy się moje życie. Dochodzimy wspólnie do konkluzji typu: "Winny jest rząd, bo on rządzi". Logiczne, idąc takim tokiem rozumowania można rzecz że ci ludzie mają rację. Jednak jeżeli bardziej się zagłebimy w temat, nie dokońca można powiedzieć że za wszystko odpowiadają politycy. Tak za wiele rzeczy jest z ich winy, ale nie za wszystkie... Nie popieram ówcześnie panującego nam rządu, oraz niektórych decyzji przez niego podjętych. Lecz równocześnie go szanuję, z tego względu że został jednak wybrany w demokratyczny sposób, tak samo jak osoba prezydenta, jakakolwiek by nie była.

Więc kiedy grupa ludzi nie zadowolona z sytuacji, mająca bardzo krytyczne nastawienie do rządzących, staję się podatnym gruntem dla osób, które chciały by rządzić, ale w normalnych okolicznościach nie miałaby możliwości dojścia do władzy. Taki właśnie grunt chce posiąść Ruch Narodowy. Zamierza stać się opcją, która ma być dla "prawdziwego" Polaka jedyną alternatywą. A w czasie gdy gospodarka przeżywa głeboki regress, łatwo atakuję się rządzących, niczym kalekę. Nie mogą zaprzeczyć, że przez nich nie jest źle. Przecież teraz oni prowadzą ster i decyduja w jakim zmierza kraj. Więc jeżeli idzie w złym kierunku za to odpowiada nie pasażer tylko kapitan. Więć może by go tak odsunąć, zwłaszcza że kiedyś sam chciałem nim zostać ? Dlatego pozostaję powiedzieć że tylko "Nam" przecież zależy na tym, by Polska była silna, gdyż rząd to pionki innych krajów, jak Rosja, z tego względu iż cały czas jesteśmy pod zaborem, nawet o tym nie wiedząc... I wtedy władza może być tylko na wyciągnięcie ręki.

Podsumowując, ten ruch powstał z prostego powodu, czyli kryzysu - w przyszłości będzię mieć realną szansę na to by dojść do władzy. Zwłaszcza, że prawdziwe załamanie dopiero może nadejść, jeżeli sytuacja w takich krajach jak Hiszpania, Grecja nie zostanie wreszcie rozwiązana. Dlatego zaczynam się zastanawiać czy czasem nie będziemy świadkami powtórki z przeszłości. Pozostaję jednak jak na razie obserwacja sytuacji, w której się znaleźliśmy, gdyż ona ( jendak bym wolał żeby nie ) może mieć duże znaczenie dla przyszłości naszego kraju...

ArturM
O mnie ArturM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka