surad surad
46
BLOG

Arcybiskup Wielgus - Św. Piotr

surad surad Polityka Obserwuj notkę 3

I stało się abp Wielgus zrezygnował. Jest to chyba pierwsza tak wielka wrzawa w polskim kościele od dawana. Ciężko jednoznacznie ocenić postępowanie abpa za czasów PRL, ponieważ mamy tylko teczkę. W teczce nie ma dowodów na wykonanie zadań, podpisów pod raportami... Jest tylko podpis do współpracy.

Nie chcę tu bronić Wiegusa, ponieważ sam uważam jego rezygnację za rzecz najlepszą. Pewnym jest fakt, że biskup współpracował z bezpieką. Dlaczego? Podobno przekonany został krzykiem i groźbami, dla mnie ejst to racjonalne wytłumaczenie ale nie tłumaczące go z tego grzechu. Najlepszą rzeczą jaką teraz może zrobić jest oddalenie się w cień i prowadzenie posługi w oddalonym dla wiernych miejscu. Jakaś praca kancelarysty na przykład. NAwet zgoda na rezygnację Stolicy Apostolskiej pokazuje, że niewiedza Watykanu w tej kwestii była znacząca. NIe wiedzieli wszystkiego, bądź dobrze nie rozumieją naszych realii politycznych. NIe wierzyłem, że taki metropolita byłby możliwy w Polsce, gdzie zwalnia sie nawet takich ,którzy po prostu byli w PZPR. W Polsce, gdzie od roku prowadzi się polowanie na czarownice, oczyszcza sie wszystkie resorty z profesjonalistów, których jedynym błędem było przynależność do partii. A tu taka heca, metropolita - agent w IV RP. Późniejsze potwierdzenia ministra Łopińskiego o konsultacjach kadrowych ze Stolicą Apostolską. Niby konkordat, oddzielenie władzy świeckiej od duchowej ale pewne uzgodnienia na tej lini zawsze istnieją.

Pierwszy raz stałem na tak dziwnym froncie obrony arcybiskupa. Obok mnie Rydzyk i Michnik. Nie chodziło tu o stwierdzanie czy donosił czy tez nie. Fakt ten jest już jednoznaczny. Chodziło mi o szacunek dla człowieka, bo Wielgusa się niszczyło tymi wszystkimi oskarżeniami. Nie rozuemiałem tego, przeciez jedna z głownych wartości chrześcijanina powinno być wybaczenie. Dzisiaj Prymas Glemp porównał Wielgusa do św. Piotra, który wyparł się Chrystusa. Wyparł się go, lecz jemu to Jezus wybaczył i postawił go na czele kościoła.

Czy dziisaj nie potrafimy wybaczyć człowiekowi? Czy przyklejenie komuś łatki agenta skresla cały dorobek człowieka. Czy wszystko co uczynił jest już dla nas nieistotne? Wstyd mi za określenia w niektórych gazetach: (Fakt) "Arcykapuś".

Ale przyznam się i mnie ponosiły emocje, zazwyczaj bardzo racjonalnie podchodzący do spraw koscioła. Czasem wchodziłem w wir tych wszystkich doniesień, broniłem abpa z całych sił, ponieważ po chrześciańsku potrafiłę mu wybaczyć. Nie jestem wierzący, więc dziwiło mnie stanowisko wielu "prawdziwych katolikow" ktorzy nie potrafili zachować sie tak jak na katolików przystało. Zachować mu zwykłej ludzkiej godności, zrozumienia. czy dobrze się stało, że zrezygnował? Dla kościoła na pewno. Jak dla mnie ludzie, którzy kreują opiniotwórczośc w wielu gazetach też dali się za bardzo ponieść emocjom, zapominając, że najwiekszy wpływ na siebie powinien mieć kościól a nie liczni publicyści. A czasem wydawało mi się, że jest na odwrót.

Z życzliwymi pozdrowieniami >>>Surad<<<.

surad
O mnie surad

Zgorzkniały i złośliwy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka