Wyszedłem jak zwykle rano do kiosku kupić najnowszą „Gazetę”, tak właśnie tą znienawidzoną przez Was Gazetę. Znajoma kioskarka poleciła mi też kupno „Der Dziennika” z powodu jakiegoś ostrego tekstu nt. Wyborczej. Od razu się uśmiechnąłem, gdy zobaczyłem autora tego jakże pięknego artykułu. Maciej Rybiński – satyryk, pracownik „Opiniotwórczego Faktu”. Myślałem, że Ryba znowu ćwiczy swój kunszt satyryczny, ale jednak artykuł – odkryłem to po pierwszych zdaniach – bił w mocne tony. Pan Maciej uznał, że skończył się jakiś okres, że skończyła się III RP ( to może to już V, bo IV im chyba nie wychodzi). Kolejny piewca kaczyzmu, pomyślałem sobie. Pan Rybiński chyba świeżo po Michnikowszczyźnie, ponieważ źródłem całego zła w Polsce uznał Michnika i GW. Że zimy nie ma, że gwiazdka nieudana, że rządy PiSu. Wszystko na tego arcydiabła, – Michnika. Polska, krajem bez stosów w średniowieczu była, a może by ustawić i spalić to całe zło raz na zawsze? Zapytał cichutko Rybiński.
Przejdę merytorycznie do tekstu. Pan Rybiński robi nam lekcję historii i bieżącej polityki. Lekcję w iście mistrzowskim wydaniu.„Twór (III RP) tymczasowy, przejściowy i pokraczny, trwający nad miarę długo, urągający swym istnieniem logice, poczuciu moralnemu i zwykłej przyzwoitości.” I za wszystkim stoi wszechwładny Michnik, kto inny jest winny? Nikt! Sprawcą całej tej degrengolady jest oczywiście on – Michnik.
„...Dłużej już nie można, jeśli Polska ma być normalnym krajem, stosować wykrętów - głównym udziałowcem budowy tego gmachu zakłamania jest redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik.” Podobnie jak wyżej, ja już sam zaczynam się zastanawiać, jakim to potworem jest Michnik. Jak jemu się to wszystko udaje, tu rękę poda Kiszczakowi, tu obali jakiś rząd a jeszcze indziej gra sobie w partyjkę teczek (taka gra dawnego środowiska KORu i UD).
„Autor napisanej w więzieniu i wydanej w PRL-owskim podziemiu książki "Z dziejów honoru w Polsce", który w wolnej Rzeczpospolitej uznał za ludzi honoru swoich oprawców.” Honorem to Michnik mógłby obdzielić połowę redakcji „Faktu i Der Dziennika”. Po tej wypowiedzi dla Moniki Olejnik powiedział, że zdanie trochę źle wypowiedziane i źle zrozumiane. Nazywa się to skrót myślowy. Pan Rybiński może nie wiedzieć, o co chodzi, ponieważ tak się zagalopował w tej wendecie, że zapomniał, co to są rzeczowe argumenty. On po prostu potrafił wybaczyć swoim oprawcom i usiąść z nimi do stołu. Usiąść do stołu i utworzyć demokratyczny rząd. Taka wartość jak wybaczanie powinna być znana katolikowi. Wielu znana nie jest.
„Ci, którzy nawoływali do powszechnej amnezji, sami dysponowali wiedzą o przeszłości, wiedzą teczek, która umożliwiała im panowanie” Oj pewnie, że dysponują wiedzą. Grają tymi właśnie „teczkami” i myślą, komu jeszcze dowalić. Swoje teczki powiesili na ścianie w korytarzu na Czerskiej.
„Michnikowi zamarzyła się wolna Polska jako społeczeństwo homogeniczne ideowo. Bez podziałów, bez dyskusji, bez fermentu, a przede wszystkim bez ocen historycznych.” Zamarzyła mu się taka Polska, ale jacyś paskudni Niemcy musieli wejść na nasz rynek i stworzyć obce tytuły (wide Der Dziennik i Fakt). Pan Rybiński do tej pory na bezrobociu znalazł wreszcie swoją wymarzoną robotę. Konserwatyści sami nie potrafili wyjść ze znanym tytułem, wreszcie doczekali się ideowego objawienia. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, dlaczego wszechwładny Michnik nie poradził sobie z najazdem Niemców? Może akurat był zajęty przeglądaniem swojej teczki? Albo szykował kolejny zamach stanu?
„...Dawał im gwarancję, że pozostaną elitą III RP.” Ale nie pozostali, przyszła nowa elyta, w osobach Giertycha, Kaczyńskich i innej maści prominentów. Dobrze, że ławka tych światłych ludzi się już kończy, bo kolejnego Skrzypka Polska może nie wytrzymać.
„Po 17 latach wielkiej manipulacji, jedynymi sojusznikami Kiszczaka, Michnika i "Gazety" pozostali ksiądz Rydzyk z "Naszym Dziennikiem" i Roman Giertych na czele Młodzieży Wszechpolskiej.” Już chodzą słuchy, że Giertych jest częstym gościem Michnika, Młodzież Wszechpolska przeniosła się z imprezami „patriotycznymi” do ogrodu powyższego. Fuzja Agory i Imperium Rydzyka w toku.
Teraz podejdę do sprawy na poważnie, taka manipulacja czytelnikami, jaką stosuje pan Rybiński jest wielkim przykładem nierzetelności dziennikarskiej. Rybiński przedstawia dane fakty zmieniając sobie w dowolną stronę wymowę sytuacji. Czasem wydaje mi się, że w innej Polsce mieszkam. Nie widzę jeszcze Michnika w lodówce, ale jestem przynajmniej pewny, że Pan już widzi? Trzeba się razem z Ziemkiewiczem udać do lekarza, diagnoza jest prosta – Ziemkiewiczowszczyzna.
Cały artykuł napisałem w podobnej formie co Pan Rybiński, brak merytorycznego podejścia do tematu. Tekst pełen jadu i oskarżeń, sugerujących nawet, że autor cierpi na jakieś fobie lub nawet niedowartościowania. Chyba brak tematu na artykuł skłonił Pana na to „bujanie w obłokach” i pisanie o byle czym. Jedyne co mogę zrobić to współczuć Panu, że się Pan tyle wycierpiał przez tego Michnika. Naród jest z Panem ale rozum chyba dawno Pana opuścił.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)