Dwa miesiące temu napisałem notkę Czy to będzie koniec kariery politycznej Szymona Hołowni i jego partii? Pisałem wtedy, że marszałek sejmu popełnił błąd odrzucając możliwość pójścia do eurowyborów razem z Koalicją Obywatelską i że ten błąd może zakończyć karierę polityczną zarówno jego samego jak i jego partii.
Nadal tak uważam. Co prawda katastrofa odwlekła się, bo pomocną dłoń podało Polsce 2050 Polskie Stronnictwo Ludowe. Niestety ludowcy drogo za tę pomoc zapłacili. W europarlamencie mają tylko dwóch przedstawicieli, a idąc do wyborów razem z KO mogli ich uzyskać czterech, albo nawet pięciu.
Zapewne Trzecia Droga się teraz rozpadnie. PSL ten rozpad przeżyje, choć będzie mocno osłabione. W ciągu trzech lat jakie dzielą nas od wyborów parlamentarnych zapewne zdoła się zregenerować i na długie lata pozostanie na polskiej scenie politycznej.
Natomiast partię Szymona Hołowni czeka anihilacja. Nie natychmiastowa, bo klub parlamentarny pozwoli przewegetować do końca kadencji. Pozostaną też do tego czasu w rządzie, bo są potrzebni do utrzymania większości. Jednak w kolejnych wyborach szanse na wejście do sejmu mają iluzoryczne. A po przegranej elekcji sejmowej nie będzie już czego zbierać.
Szkoda, bo i ja sam wiązałem z projektem Trzeciej Drogi duże nadzieje.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)