Nie pierwszy raz kibole wprowadzają wulgaryzmy do przestrzeni publicznej . Ci z Legii w tym celują. Niestety włos im z głowy nie spada. Nie powinno tak być. Skoro można było za wulgaryzm ukarać grzywną Owsiaka, to można i kiboli.
Oczywiście drugiej strony to też dotyczy. Z demonstracyj antypisowskich wulgaryzmy wyrażone wprost również powinny zniknąć.
Co do wersyj zawoalowanych, takich jak ***** *** i "Nie bać Tuska", to uważam je za dopuszczalne, z racji ich wieloznaczności.
Aby tę wieloznaczność podkreślić, napisałem swego czasu fraszkokolędę:
IESUS REX
NATUS EST
OMNIA RES
AUDIT LEX
CLARA NOX
COELI VOX
MAGNA VIS
ERGO BIS
Ogólnie jestem zwolennikiem zastępowania wulgaryzmów inną treścią, dlatego piosenkę Cypisa proponuję zmienić na "niech Kaczyński SIĘ ODDALA w siną dal", a wierszyk o Leninie niech ma taką treść:
Masz kufajkę, rower, buty
I RACZ ODEJŚĆ z Nowej Huty
Ironia jest znacznie lepsza od wulgaryzmów.
Wiem, że moja fraszkokolęda jest miejscami niegramatyczna, ale "Nie bać Tuska" też jest niegramatyczne. Brak partykuły zwrotnej razi, no ale poezja ma swoje prawa. Nawet ta licha.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)