Rafał Trzaskowski deklaruje zebranie i złożenie 1 mln 143 tys., a Karol Nawrocki 1,3 mln. Zważywszy, że prezydent Warszawy uczynił to dwa tygodnie wcześniej, są to wyniki bardzo zbliżone. A licytowanie się sztabów, który się popisał, a który się zbłaźnił jest śmieszne. Zbłaźnili się obaj.
Profesjonalnie natomiast zachował się w tej kwestii Sławomir Mentzen. Zebrał podpisy bardzo szybko, z rozsądnym zapasem, bez robienia cyrku.
Oczywiście te uwagi dotyczą tylko zbierania podpisów, a nie całokształtu kampanii. Inne aspekty będę oceniał w innych tekstach.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)