Idzie o to, że Maciej Maciak jest kandydatem otwarcie prorosyjskim, co pokazała debata. Skoro taki się pojawił, będą go pompować moskiewskie trolle. Dzięki temu zmniejsza się prawdopodobieństwo poparcia przez Rosję kandydatów antyzachodnich nieprzejawiących jednoznacznej prorosyjskości - Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. A więc tym kandydatom przestaje grozić wariant rumuński. Jeśli komuś on obecnie grozi, to jedynie Maciakowi, o ile uzyska on jakieś poparcie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)