Popierałem go w lecie 2017, kiedy zawetował część ustaw sądowych ministra Ziobry. Wokół tego weta pojawiła się szansa na zmianę układu politycznego w Polsce.
Jestem przekonany, że wokół prezydenta Dudy zaczął tworzyć się układ, który mógł doprowadzić do nowej koalicji rządowej opartej o część PiSu, Po i PSL. Za tym układem moim zdaniem stali Jarosław Gowin, Kazimierz Michał Ujazdowski i Mateusz Morawiecki. Uzyskali oni akceptację prezydenta Dudy dla swojego planu. Premierem nowego rządu miał zostać Mateusz Morawiecki.
Spisek nie wypalił, bo Jarosław Kaczyński przechytrzył spiskowców, wyciągając z układu Mateusza Morawieckiego, którego postawił na czele rządu Zjednoczonej Prawicy. Mateusz Morawiecki wolał zostać premierem rządu Zjednoczonej Prawicy, który zapewniał stabilność, niż premierem rządu egzotycznej i niestabilnej koalicji ognia i wody.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)