Gdyby Andrzej Duda nie ułaskawił Roberta Bokiewicza, na pewno uczyniłby to Karol Nawrocki. Nie zrobiłby tego jednak tak samo.
Otóż wyrok Bąkiewicza miał try elementy: 100 godzin prac społecznych, 10 tysięcy złotych dla poszkodowanej i pokrycie kosztów sądowych w kwocie nieco ponad 3 tysiące zlotych. Przezydent Duda, swoim ułakawieniem skasował tylko pierwszy z tych elementów, pozostawiając pozostałe dwa. Nie dokonał również zatarciawyroku, choc mógł to uczynić.
Takie częściowe ułaskawienie zostało natychmiast skrytykowane przez Zbigniewa Ziobrę. Uznał on, że Bąkiewicz jest niewinny i powinien być ułaskawiony zupełnie, a nie częściowo. Można więc przyposzczać, że Karol Nawrocki ułaskawiłby go całkowicie.
Teraz już nie będzie miał takiej możliwości. Nie wiem,czy takie dołaskawienie jest prawnie dopuszczalne, na pewno jest jednak mocno niezręczne.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)