Wygląda na to, że mimo publicznego wzajemnego obrzucania się łajnem, w sprawie G20 rząd i prezydent grają do jednej bramki i mają sporą szansę na sukces.
Dzień przed wizytą JE Karola Nawrockiego w USA, minister Sikorski rozmawiał z Sekretarzem Stanu USA między innymi o potencjalnym wejściu Polski do grupy G20. Dzień później tę samą sprawę poruszał w rozmowie z JE Donaldem Trumpem JE Karol Nawrocki i uzyskał dość obiecujące rezultaty. Polska została zaproszona na najbliższe spotkanie grupy, prezydent Trump wyraził też ogólne popracie dla polskich starań o członkowstwo w tej grupie. Ogólnie wizytę JE Karola Nawrockiego w USA można uznać za w miarę udaną. Za w pełni udaną uznałbym ją, gdyby nie było w niej tych akcentów ostentacyjnej niechęci prezydenta do rządu.
Oczywiście za prawdziwy sukces można będzie uznać dopiero stałe członkowstwo, a nie udział w jednym spotkaniu, ale nie od razu Novigrad zbudowano.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)