Przedsoborowy5897 Przedsoborowy5897
141
BLOG

Nieważna konsekracja kolejnego ''tradycyjonalistycznego'' biskupa

Przedsoborowy5897 Przedsoborowy5897 Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Jak podaje portal Novus Ordo Watch, ksiądz Anthony Ward, były ksiądz Bractwa Kaplańskiego Św. Piusa X wyświęcony przez arcybiskupa Marcela Lefebvre'a, i obecnie ksiądz Sługów Świętej Rodziny, oświadczył,  że został ''konsekrowany'' bez mandatu papieskiego w tradycyjnym rycie przedsoborowym przez ''arcybiskupa'' Telesphore'a George'a Mpundu, emerytowanego ''biskupa'' Lusaki w Zambii.

Od razu może się rodzić pytanie: dlaczego my, sedewakantyści, podważamy ważność tej konsekracji, skoro została dokonana w rycie przedsoborowym?

Odpowiedź jest prosta: ponieważ sam konsekrujący ''biskup'', Mpundu, nie jest ważnie wyświęconym biskupem ani nawet księdzem, więc nawet jeżeli użyje poprawnego rytu przedsoborowego, nie ma mocy nikogo ważnie wyświęcić.

''Arcybiskup'' Mpundu, przyjął zarówno święcenia kapłańskie jak i konsekrację biskupią w rytach posoborowych wprowadzonych przez Pawła VI, które ze zwględu na defekt formy (oraz w przypadku święceń kapłańskich, braku odpowiednich modlitw otaczających formę i nadającej jej znaczenie), muszą być uznane za nieważne.

https://watykankatolicki.com/nowy-ryt-swiecen-niewazny/

https://watykankatolicki.com/nowy-ryt-konsekracji-biskupiej/

Okupowany przez modernistów Watykan oświadczył, że ''konsekracja biskupia'', bez zgody papieża, była niegodna, i że ksiądz Anthony Ward oraz ''arcybiskup'' Mpundu ściągnęli na siebie ekskomunikę latae sententiae na mocy kanonu 1387 Kodeksu Prawa Kaonicznego z 1983 roku.

Słudzy Świętej Rodziny wydali monograf, w którym oświadczyli, że ich ekskomunika jest nieważna.

Kłopot w tym, że ekskomunika nadana przez legalne władze zawsze wymaga posłuszeństwa. W encyklice Quartus Supra, papież Pius IX potępił błąd, że można ignorować własną ekskomunikę. Inaczej każdy mógłby powiedzieć, że jego ekskomunika była nieważna, i samo pojęcie ekskomuniki byłoby bez sensu.

Błąd Sługów Świętej Rodziny polega na przyjęciu fałszywej teologii ''rozpoznawania i sprzeciwiania się''. Zwolennicy tej tezy utrzymują, że falszywe magisterium, fałszwa liturgia i fałszywe powszechne prawa dyscyplinarne mogą pochodzić od prawdziwego Kościoła, a należy go uznawać, jednocześnie sprzeciwiając się magisterium, liturgii, prawom dyscyplinarnym, a nawet kanonizacją rzekomob pochodzących od prawdziwego papieża.

W rzeczywistości magisterium, sobory ekumeniczne, prawa dyscyplinarne obejmujące cały Kościół i reformy liturgiczne papieża nie mogą być niebezpieczne dla wiary.

Jednak Słudzy Świętej Rodziny uznają posoborową hierarchię za wrogów wiary. Kłopot w tym, że jednocześnie uznają ich za prawdziwą hierarchię. To błąd. Jeżeli ktoś publicznie jest heretykiem lub zwłaszcza wrogiem wiary, nie może ważnie sprawować urzędu w Kościele i nie może być papieżem.

Poprawną tezą teologiczną jest więc sedewakantyzm, który uznaje, że Tron Św. Piotra jest obecnie pusty.

Jednym z dowodów na sedewakantyzm jest sprawa Nestoriusza, który głosił herezję, że Maryja nie jest Matką Boską.

Papież Św. Celestyn nauczał, że od momenu gdy Nestoriusz zaczął głosić herezję, stracił urząd, tak, że jeśli jakiegoś podwładnego usunął z urzędu, usunięcie było to nieważne.

https://vaticancatholic.com/sedevacantism-pope-st-celestine/

''Ekskomunika'' księdza oraz ''arcybiskupa'' była więc faktycznie nieważna, ponieważ Watykan jest w tej chwili w rękach heretyków, którzy wyznają herezje Drugiego Soboru Watykańskiego (zbawienie poza Kościołem, wolność religijną, kolegialność biskupów, fałszywą eklezjologię, itd.), nie sprawują więc ważnie urzędu, i nie mają mocy, by kogokolwiek ekskomunikować.

Polak, katolik (nie mylić z sektą Drugiego Soboru Watykańskiego)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości