Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik
94
BLOG

Nic się nie stało!

Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik Polityka Obserwuj notkę 30
Przepraszam za długą nieobecność na Salonie zaraz po moim debiucie. Obiecuję poprawę i się kajam. Nie dołączam się za to do narodowego kajania z powodu faktu, że tabloidy przed meczem z Niemcami nie zamieszczają takich tytułów, jak: „Polska gola!”, „Biało-czerwoni do boju”, albo „W niedzielę szykuje się fascynujące spotkanie”.  Zamiast tego „Fakt” wymyślił coś tam z Grunwaldem, a „Super Express” zamieścił Leo z okrwawionymi głowami Ballacka i Loewa w dłoniach. Ta druga gazeta rozbiła bank. Leo się kaja, świat nas potępia, sprzedaż pewnie rośnie.

Osobiście uważam obie okładki za dość głupie, ale skandal jaki wywołały jest jeszcze głupszy. No  i co się takiego stało? Wzrośnie agresja stadionowa? Polscy kibice oberżną głowy niemieckim piłkarzom i z wzajemnością? Rada Europy nas potępi?

W porządku, zbyt smaczne te rysunki nie były, może i były nawet żenujące, ale przecież ich alegoryczność i żart w nich zawarty jest oczywisty dla każdego. Właśnie dlatego są takie dosadne i prymitywne, żeby każdy je pojął.

Sądzę zresztą, że akurat niemieckie odwołania do Polaków – złodziei samochodów są dużo bardziej chamskie niż te absurdalne polskie okładki. Zresztą „Bild” z kradnących Polaczków nabija się z taką częstotliwością, jak niegdyś brytyjskie kolorówki z nazistów (np. Klinsmann w hełmie SS). W Niemczech co i rusz rozkręca się jakiś kolejny temat głupków znad Wisły, którym zabrakło benzyny w skradzionym samochodzie, albo zgubili drogę po napadzie, bo nie znali się na mapie (a do tego dochodzi – już w poważniejszej formie -przedstawianie polskich rodziców walczących o swoje dzieci z polsko-niemieckich rodzin jako degeneratów).

Oczywiście spora część rodaków ciężko pracuje na taką naszą opinię, ale to norma w sytuacji kiedy kraj bogatszy jest zalewany ludzkim mrowiem przez biedniejszego sąsiada. A jednak jakoś nie przypominam sobie takiego traktowania Rosjan czy Ukraińców w polskiej prasie przed kilku laty, gdy obok wielu pracujących uczciwie i ciężko (choć nielegalnie) ludzi stamtąd, przyjeżdżali do nas też w mniejszości nieco inni, mniej poczciwi nasi bracia Słowianie. Wątpliwe, by prymitywne nakręcanie niechęci do gastarbeiterów ze wschodu wzbudziło tak powszechną aprobatę u polskiego czytelnika, jaką najwyraźniej wzbudza w Niemczech (skoro „Bild” wciąż to powtarza).

Dlatego, nawet jeśli te ostatnie okładki są żenujące, to z kajaniem i wybuchami wstydu bym poczekał. Nie takie rzeczy tabloidy w Europie robiły. W końcu w kiosku każdy ma wolny wybór.          

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka