Druga Płeć Druga Płeć
2257
BLOG

Hannah Arendt? Nie, dziękuję!

Druga Płeć Druga Płeć Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Wczoraj rano, po raz setny już chyba, spotkałam kolejnego wielkiego fana Hannah Arendt, który wzbogaci produkcję uniwersytecką kolejną bezwartościową pracą na temat swojej idolki. A ja już nie mogę! Już dosyć ! Już basta!Ludzie obudźcie się! Hannah Arendt nie zasługuje na pośmiertne uwielbienie i kult jakiego jest obiektem. Jej dzieło nie wytrzymuje konfrontacji z czasem.

Niespójne myślenie, mgliste koncepcje, przybliżenia historyczne - oto niektóre z zarzutów jakie można postawić Hannah Arendt.
Popularność jej twórczości, a w szczególności jej najważniejszego dzieła Korzenie totalitaryzmu wynikała przede wszystkim z  poczucia winy zachodniego świata związanego z imperializmem i faktu, że Arendt była Żydówką, a nie z wartości naukowej jej twórczości.
Jej wizja dynamiki zmiany historycznej była zagmatwana: pomieszanie strukturalizmu, psychologii społecznej i teorii spiskowej. Arendt była absolutną ignorantką w kwestii ekonomii politycznej, dyplomacji i strategii militarnej i nie znała się na mechanizmach politycznych krajów, o których pisała. Chwytała się faktów bez znaczenia, by wyciągać z nich generalizujące wnioski.
Totalitaryzm jako kategoria analizy jest bezużyteczna – nie pozwala opisać, ani a fortioriwyjaśnić rzeczywistości historycznej. Arendt traktuje problem w sposób ekscentryczny, a nawet perwersyjny. Nigdy nie określa jasno co się kryje pod terminem „totalitaryzm”.
Początkowo Arendt obserwowała totalitaryzm okiem moralisty jako radykalne zło. Interpretacja jakże odległa od jej późniejszej koncepcji banalności zła. W tym przypadku nawet ona sama zmuszona była przyznać się do niespójnośc jej koncepcji.
Współczesna historia żydowska była domeną, w której Arendt powoływałą się na historyków nazi. Był to ogromny błąd metodologiczny.
Nie zgadzając się na apologię swojego narodu, Arendt wpadła w przeciwną skrajność „podpisując pakt” z nieprzyjacielem.
Arendt nie wypracowała dobrej metody historycznej. Jako historyczce brakowało jej kilku podstawowych zalet takich jak otwartość umysłu, współczucie, zrównoważna ocena bez uprzedzeń, umiejętność dokonania dokładnej analizy, „ważenie” faktów oraz „przyjazna” i kreatywna wyobraźnia i intuicja.
Wiec jeśli ktoś mnie pyta o Hannah Arendt, odpowiadam: nie, dziękuję!
Lektura polecana: Artykuł Bernard’a Wasserstein’a w Times Literary Supplementz 9 października 2009.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura