Odpowiedzcie na trzy poniższe pytania (wbrew pozorom pytania drugie i trzecie nie są identyczne!)
1) Chory z zazdrości Othello szykuje się do wyeliminowania swojego przeciwnika, który ukradł mu ukochaną. Othello tropi swoją ofiarę w lesie, ładuje swoją strzelbę, celuje i… pudłuje. Jednakże huk strzału wystraszył hordę oszalałych dzików, które taranują na śmierć przeciwnika Othello.
Pytanie: Czy Othello intencjonalnie zabił swojego rywala?
2) Dyrektor generalny wielkiego przedsiębiorstwa siedzi u siebie w gabinecie. Do gabinetu wchodzi wice-dyrektor i przedstawia sytuację w następujący sposób: Pracujemy aktualnie nad nowym programem, który w znaczący sposób zwiększyłby nasze zyski, ale jednocześnie w dużej mierze przyczyniłby się do zanieczyszczenia środowiska.Dyrektor generalny odpowiada, że jest mu wszystko jedno czy środowisko ucierpi na tym projekcie czy nie, i że zależy mu tylko na jak największym pomnożeniu zysków. Program zostaje więc zrealizowany, zyski pomnożone, a środowisko zanieczyszczone.
Pytanie: Czy dyrektor generalny przyczynił się do zanieczyszczenia środowiska intencjonalnie?
3) Dyrektor generalny wielkiego przedsiębiorstwa siedzi u siebie w gabinecie. Do gabinetu wchodzi wice-dyrektor i przedstawia sytuację w następujący sposób: Pracujemy aktualnie nad nowym programem, który w znaczący sposób zwiększyłby nasze zyski i jednocześnie w dużej mierze przyczyniłby się do ochrony środowiska.Dyrektor generalny odpowiada, że jest mu wszystko jedno czy środowisko zyska na tym projekcie czy nie, i że zależy mu tylko na jak największym pomnożeniu zysków. Program zostaje więc zrealizowany, zyski pomnożone, a środowisko ochronione.
Pytanie: Czy dyrektor generalny przyczynił się do ochrony środowiska intencjonalnie?
Jakie wnioski wyciągacie z tych trzech historyjek na temat charakteru intencjonalnego lub nie jakiegoś aktu?
(zagadka pochodzi z Philosophie Magazine z czerwca 2010)


Komentarze
Pokaż komentarze (20)