Każdy, kto nagle utracił bliską osobę, odnajdzie w tym filmie siebie. Swój szok i niedowierzanie, że oto stało się „Nieuniknione”. Swój ból, dotkliwe poczucie braku, tęsknotę za osobą kochaną. Wspominanie wspólnych radosnych i wzruszających momentów. Rzeczy osobiste zmarłego, ubrania, książki, fotografie, nagle urosłe do rangi pamiątek, relikwii. Słowa, które wyryły się w sercu i których chwytamy się jak tonący brzytwy, kiedy nic prócz pamięci nie pozostaje. Pytanie: „ Dlaczego?”, przeczesywanie pamięci w poszukiwaniu znaków zwiastujących śmierć, nieodczytanych w porę lub zbagatelizowanych. Ostatnie chwile, w których widziało się ukochaną osobę, zdania wypowiedziane i usłyszane zanim wyruszyła w swoją ostatnią podróż. Słowem, wszystkie etapy żałoby, od „ To niemożliwe” aż po „Damy sobie radę.”
"Ludzie mający charakter postępują właściwie nie dlatego, że myślą, że zmienią przez to świat, lecz dlatego, że nie godzą się na to, by świat ich zmienił." Michael Josephson xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx "I guess I could be pretty pissed off about what happened to me... but it's hard to stay mad, when there's so much beauty in the world. Sometimes I feel like I'm seeing it all at once, and it's too much, my heart fills up like a balloon that's about to burst... And then I remember to relax, and stop trying to hold on to it, and then it flows through me like rain and I can't feel anything but gratitude for every single moment of my stupid little life... You have no idea what I'm talking about, I'm sure. But don't worry... you will. Someday." ("American Beauty")
Nowości od blogera



Komentarze
Pokaż komentarze (16)