"Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam
Na pierwszej stacji teraz tu!
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat bo wysiadam
Przez życie nie chce gnać bez tchu
Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
Gubić wątek i dni
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!
A życie przecież po to jest żeby pożyć
By spytać siebie: mieć czy być
A życie przecież po to jest żeby pożyć
Nim w kołowrotku pęknie nić
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam
Na pierwszej stacji teraz tu!
Już nie chce z nikim ścigać się z sił opadam
Przez życie nie chce gnać bez tchu
Będę tracić czas szukać dobrych gwiazd
Gapić się na dziury w niebie
Jak najdłużej kochać ciebie
Na to nie szkoda mi zmierzchów poranków
Ni nocy dni..."
Nie mam czasu, nie mam czasu, nie mam czasu na rzeczy naprawdę ważne! To chore, to głupie, ile można pracować?! Zawsze lubiłam swoją pracę, teraz mam jej dość!
Doba ma 24 godziny. Praca, praca, praca, obowiązki codzienne. Wobec tego czas wolny (a co to?) oznacza wybór: albo internet, albo rodzina. Wybór oczywisty.
Następna notka pewnie w lipcu.
Pozdrawiam z wariatkowa!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)