0 obserwujących
7 notek
50k odsłon
  2656   0

Dlaczego medycyna XXI wieku wciąż przegrywa wojnę z mikrobami?

Osocze stanowiące ok. 55% objętości krwi jest idealnym środowiskiem dla komórek ludzkich i dla mikrobów, gdyż jest biologicznie niezorganizowaną substancją organiczną - niechronioną błonami biologicznymi.

Również limfa, złożona głównie z substancji organicznych niechronionych błonami biologicznymi, jest przyjaznym środowiskiem dla życia mikrobów. Układ immunologiczny bezpośrednio chroni środowiska osocza i limfy przed patogenami. Układ ten ma ograniczoną wydolność, nie jest w stanie zapewnić sterylności limfy i osocza w organizmie.

Rozpuszczone w osoczu i limfie metabolity (będące często antybiotykami), wytworzone przez żyjące w organizmie mikroby, wspomagają układ immunologiczny w utrzymaniu homeostazy.

Posocznicę, ekstremalne załamanie homeostazy, można wywołać błędną medyczną terapią antybiotykową. Podanie pacjentowi nawet niewielkiej dawki źle dobranego antybiotyku może być w skutkach podobne do działania bardzo mocno rozwiniętej infekcji, która dzięki swej liczebności w krótkim czasie może wytworzyć porcję antybiotyku równoważną z dawką podaną choremu i zniszczyć nią swoich mikrobiologicznych antagonistów.

Obecnie problem tzw. “zakażeń szpitalnych” nie wynika z nieskutecznej aseptyki w szpitalach, lecz jest następstwem wadliwie prowadzonych szpitalnych terapii antybiotykowych.

Rozległe poparzenia, rozległe rany szarpane połączone z dużymi uszkodzeniami tkanek są środowiskami bogatymi w martwicę będącą łatwym pokarmem dla mikrobów obecnych w organizmie. Posocznicę w takich wypadkach mogą wywołać mikroby ze środowiska naturalnego lub mikroby już obecne w organizmie.

Współczesna medycyna zaniedbuje wpływ mikrobów już obecnych w organizmie pacjenta na przebieg jego rekonwalescencji.

Zwłoka w chirurgicznym usunięciu martwicy utrzymuje (niespotykane u zdrowych) niebezpieczne dla organizmu duże ilości organicznych substancji przy uszkodzonych tkankach i zwiększa ryzyko wystąpienia (szczególnie u osób mocno zakażonych) posocznicy wywołanej przez mikroby już obecne w organizmie.

Ochronę gałek ocznych przed mikrobami obecnymi w środowisku naturalnym zapewniają powieki i gruczoły łzowe. Bezwarunkowy odruch mrugania powiekami rozprowadza po powierzchniach rogówki i spojówki wydzielinę gruczołów łzowych. Krótki czas pomiędzy kolejnymi mrugnięciami przerywa możliwy proces inkubacji mikrobów na powierzchni oka.

Zewnętrzna błona śluzowa macicy (endometrium) jest tkanką, która ma zapewnić zarodkowi idealne warunki życia poza organizmem kobiety. Łatwo dostępne dla zarodka substancje organiczne (glikogen, lipidy i aminokwasy) wydzielane przez zewnętrzną, czynnościową warstwę endometrium mogą być również przyjaznym środowiskiem dla mikrobów obecnych w środowisku naturalnym.

Utrzymywanie przez dłuższy czas wysokich stężeń substancji organicznych w sąsiedztwie endometrium naraża tą tkankę na infekcje mikrobami obecnymi w środowisku naturalnym i w organizmie.

Aby przerwać możliwy proces inkubacji mikrobów w czynnościowej powłoce endometrium następuje cykliczne złuszczanie tej warstwy endometrium - menstruacja.

Menstruację uruchamia hormonalnie indukowany niedokrwienny udar w endometrium, który doprowadza do lizy (rozpadu) komórek w zewnętrznej warstwie endometrium. Następstwem tego procesu jest wydalenie poza macicę i pochwę biologicznie groźnego ładunku.

Rozkład komórek powodowany niedokrwiennym udarem w czynnościowej warstwie endometrium powoduje chwilowy wzrost i tak już bardzo dużej ilości organicznych substancji w obrębie endometrium.

Ewentualna infekcja w wewnętrznej, podstawowej warstwie endometrium może się gwałtownie rozwijać wykorzystując zasoby organiczne przygotowywane dla zarodka i martwicę powstałą po udarze niedokrwiennym w warstwie czynnościowej endometrium. Gwałtowny, cykliczny rozwój zakażenia w endometrium i sąsiednich tkankach równoczesny z udarem niedokrwiennym w endometrium nazywany jest endometriozą.

W zakażonym organizmie menstruacja mająca chronić kobiety przed inkubacją zakażeń w rozrodczym układzie i mająca przygotować zarodkowi środowisko wolne od infekcji, może nie spełniać swojej ochronnej funkcji, może szkodzić mamie i jej potomstwu.

O tym, że endometrioza ma podłoże środowiskowe, infekcyjne może świadczyć:

1.Wpływ na endometrium u chorych kobiet mają terapie antybiotykowe: mogą one ograniczać rozwój choroby pozwalając czasami na naturalną ciążę, lub w przypadku terapii chybionej nasilają rozwój choroby.

2.Nasilony rozwój choroby w zasadniczej warstwie endometrium związany jest z powstałą martwicą w czynnościowej warstwie endometrium i menstruacją.

3.Obecnie stosowane chirurgiczne i hormonalne terapie leczenia endometriozy nie są skuteczne i nie wykluczają podłoża środowiskowego, mikrobiologicznego choroby.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości