92 obserwujących
472 notki
1212k odsłon
  3887   0

Wścieklizna - First Aid 2015

Wścieklizna - First Aid 2015

Ponad dwa lata temu lat temu zamieściłem tu tekst, z którym koresponduje ten dzisiejszy Witolda Jurasza „Elitarne chamstwo”. Na początek zacytuję obszerniejszy fragment mojgo wpisu z marca 2013 roku:

„Nie dalej jak wczoraj miałem właśnie przyczynek tego co się dzieje: rozmawiałem sobie zupełnie spokojnie z wiekowym profesorem uniwersytetu, którego znam od 37 lat, a jest ode mnie starszy o lat prawie czterdzieści - zrozumiałe jest, że dystans i poważanie i , jakby to nazwać - szacunek? należy się niemalże z urzędu, tym bardziej, że poznałem go będąc nastolatkiem no i nasze losy jakoś się tam przeplatały. Człowiek ów ma  nieskazitelną przeszłość, w czasach komuny zachowywał się godnie, nie miał nigdy epizodu “ukąszenia heglowskiego” - jak to eufemistycznie nazywają w Gazecie Wyborczej. Ukąszenia heglowskiego wprawdzie nie było, ale było wieloletnie  sprzyjanie i głosowanie na Unię Wolności czy jak to towarzystwo się teraz nazywa, a w ciągu ostatnich kilku lat - wręcz namiętne kibicowanie Tuskowi i jego kamandzie. Jakoś się tak złożyło, że przez te wszystkie lata, na spotkaniach raz, dwa razy do roku o polityce nie rozmawialiśmy, toczyliśmy rozmowy na tematy raczej intelektualne - o literaturze czy ogólnie humanistyce, o rozmaitych epistemologicznych aspektach humanistyki, trochę o filozofii cywilizacji - sama przyjemność, nie da się ukryć.
A więc podczas tej wczorajszej rozmowy zupełnie mimochodem wtrąciłem uwagę, że, wnioskując z objawów jakie widzimy - państwo nasze jest zdezorganizowane, co widać na przykładzie chociażby kolejnictwa lub służby zdrowia.

Na te słowa mój rozmówca eksplodował zupełnie szaleńczym atakiem wściekłości, łącznie z wyzwiskami i machaniem rękami, i w ten sposób nasza długa znajomość się skończyła.



Zastanawiając się nad tym smutnym przypadkiem, zgłębiając przyczyny tego dla mnie  wstrząsającego wydarzenia, zdałem sobie sprawę, że ta niewinna uwaga, dotycząca stanu organizacji państwa, wywołała w tym starcu ciąg skojarzeń, który nałożony na wewnętrzne rozpoznanie, że wybór dokonany przed laty, wybór polegający na opowiedzeniu się po stronie “ludzi rozumnych”, jest całkowicie błędny, całkowicie prowadzący na manowce, nie tylko polityczne ale i intelektualne - a więc ta moja uwaga skonfrontowana z tym wewnętrznym przekonaniem wywołała wybuch wściekłości jako jedyne możliwe ujście frustracji - w przeciwnym wypadku trzeba by stanąć w prawdzie i uznać, że się było w całkowitym błędzie.”

Dzisiaj widzimy dalszy ciąg tego samego zjawiska. Środowisko PO i ogólnie „ludzi rozumnych”. „racjonalistów” czy jak to się teraz nazywa usiłuje starymi metodami zwalczyć zjawisko „Duda” i tych którzy Prezydenta Dudę popierają, a ponieważ to nie pomaga, co raz to wybucha gejzer wściekłości. Ta wściekłość objawia się w różny sposób, także – jak pisał Witold Jurasz – jako wymysły na Facebooku czy Twitterze. Ja z własnego doświadczenia powiedzieć mogę, że po po okresie zdumienia, że w ogóle takie zachowania mogą mieć miejsce, przestałem się całkowicie przejmować atakami rozmaitych hejterów na blogu czy zaczadzonych nienawistników na fejsie. Po prostu – nie obchodzi mnie, co napiszą, ponieważ jest to całkowicie NIEISTOTNE. Z ludźmi ziejącymi nienawiścią nie można rozmawiać, ani ich tolerować na blogu czy na facebooku. Trzeba wycinać bez litości – dla zachowania higieny. Już kiedyś tu publikowałem  zasady którymi się kieruję przy banowaniu trolli, powtórzę je jeszcze raz:

„Moja zasada w tej sprawie jest bardzo prosta – banuję każdego, kto używa argumentów „ad personam” zwłaszcza z wielkim kwantyfikatorem („ty i wszyscy pisowcy/peowcy/palikotowcy jesteście….” etc, ) rozwala dyskusję skierowując ją na tematy poboczne (na przykład pisownię jakiegoś słowa lub rozpoczyna talmudyczny spór na jakiś przyczynkarski temat). Banuję także wszystkich antysemitów i tych, którzy bredzą antypolsko - trucizna mi nie potrzebna na blogu.

I generalna uwaga – to mój blog i prowadzę go jak uważam. To znaczy – chcę rozmawiać z ludźmi, którzy przynajmniej w elementarny sposób są zdolni do dyskusji. Nie chcę nawalanki i wymysłów, ani też nie chcę czytać jakichś bredzeń – szkoda prądu. A ci którzy uważają, że to cenzura, niech sobie uświadomią, że jedyne co jest istotne w życiu, to się czegoś nauczyć. A co może być uczącego w tekstach w stylu tej nienawistnej blogerki z Krakowa?  Nienawistników mi tu nie potrzeba. Ci których główną siła napędową jest nienawiść niech najpierw się zastanowią nad sobą – i wszystko jedno kogo nienawidzą, czy PIS, czy PO, czy Kościół, czy jakiegoś konkretnego człowieka – na moim blogu nie będzie manifestacji nienawiści”

Mamy w Polsce dzisiaj taką sytuację mentalną, że pisanie oczywistej prawdy, sprzecznej z propagandą rządową, pokazywanie rzeczywistych przyczyn tego co się dzieje z Polską jest nazywane przez nienawistników i rządowych hejterów nienawiścią. Konstytutywną cechą systemu panującego w Polsce jest kłamstwo. Kłamstwo w mediach i to kłamstwo zniesławiające, kłamstwo w ustach najwyższych urzędników rządowych, wreszcie – kłamstwo w dokumentach ustawodawczych, jak chociażby w ustawach związanych z „gender mainstreaming”. I dlatego, żeby zachować podstawy zdrowej aksjologii nie wolno się przejmować hejtem ze strony nienawistników – tu zwrócę się do Pana Witolda Jurasza – bo, Panie Witoldzie, jeszcze raz powtarzam – to co oni mówią jest całkowicie nieistotne i nie mające znaczenia. Nie mogą nas dotknąć w jakikolwiek sposób, bo są jak kosmici z innej planety, mają inny system wartości i po prostu nie ma co się tym przejmować. Trzeba budować wolną Polskę, a nie przejmować się oszalałymi z nienawiści, w gruncie rzeczy – zrozpaczonymi ludźmi, zasklepionymi w swoim świecie urojeń.

Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale