93 obserwujących
470 notek
1204k odsłony
1494 odsłony

O doprowadzaniu spraw do końca

Jan Piotr Norblin. Wieszanie portretów zdrajców w 1794 r.
Jan Piotr Norblin. Wieszanie portretów zdrajców w 1794 r.
Wykop Skomentuj9

W pewnym momencie naszych dziejów, pod koniec XVIII wieku nastąpiło opamiętanie narodu, który przez prawie całe stulecie dryfował w bezrozumie, prywacie, korupcji i rozpuście. Sejm Czteroletni i Konstytucja 3go Maja, a potem Insurekcja Kościuszkowska dały impuls do zmiany i do obudzenia się z letargu. Utrata państwa była szokiem, a ten szok zaważył na naszych dalszych losach i do dziś waży.

Trzeba pamiętać i zakarbować sobie w głowie, że mechanizm działania rosyjskiej agentury jest od 300 lat niezmienny i wykorzystuje te same narzędzia: 

1. Pychę i chciwość nikczemników, którzy tracą władzę i przywileje na skutek obudzenia się narodu polskiego i jego wybijania się na niepodległość i niezależność od mocarstw ościennych

2. Obrona tych niezasłużonych przywilejów i beneficjów prowadzona jest pod hasłami „obrony demokracji”

3. Walka z przebudzeniem narodowym wspierana jest zewnątrz za pomocą wrogiej Polakom propagandy, a wykorzystywane są do tego rozmaite autorytety medialne - wtedy Wolter i encyklopedyści, teraz rozmaici „intelektualiści” z Zachodniej Europy i Stanów.

4. Stałym elementem walki z wolnościowymi dążeniami Polaków jest oskarżanie ich o prześladowania mniejszości (wtedy protestantów, teraz sami wiecie kogo). Te oskarżenia mają na celu odwrócić uwagę opinii od spraw ważnych i uzasadnić interwencję w Polsce.

5. Jurgielt był i wtedy istotnym czynnikiem wpływu i moderowania wydarzeń w Polsce, utrzymywania Polski w zależności od Rosji. Zdobycie ambasady rosyjskiej ujawniło papiery i kto ile dostał od Rosji. Była to bezpośrednia przyczyna wybuchu Insurekcji Kościuszkowskiej i zdecydowanych działań w obronie niepodległości. Ujawnienie ówczesnego Zbioru Zastrzeżonego dało impuls do zmian. Niestety jak zwykle zabrakło Polakom konsekwencji w doprowadzeniu spraw do końca i wieszano portrety, zamiast rzeczywistych zdrajców. 

To niedoprowadzanie spraw do końca i kooptacja bohaterów z przeszłości do obozu zdrady narodowej jest chyba stałą dominantą naszej historii. Wystarczy przypomnieć generała Zajączka, który w czasach przebudzenia i Sejmu Czteroletniego był jakobinem i rewolucjonistą, brał udział w Insurekcji Kościuszkowskiej, był żołnierzem Napoleona, a w po Kongresie Wiedeńskim, w Królestwie Polskim, gen. Józef Zajączek stał się namiestnikiem carskim i carskim nadzorcą narodu. 
Czy ta kariera nie przypomina czasem karier niektórych wybitnych działaczy Solidarności? 

A więc nauka z XVIII wieku jest jedna - jeśli już naród budzi się do działania, to żeby nie przegrać, musi sprawy doprowadzać do końca.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo