136 obserwujących
530 notek
1048k odsłon
  340   4

Prawda jest rozmywana, deprecjonuje się proces dochodzenia do prawdy.

image

      Dlatego jest tak bardzo ważne, żeby naród polski odbudował elitę, która w sercach i w umysłach będzie miała Polskę, będzie rozumiała interes narodowy i działała zgodnie z nim.

 Rozmowa opublikowana 16.11.2020.     

------------------------------------------

      Mariusz Marszałkowski/Instytut Jagielloński: Czy Polska może czuć się bezpieczna w dzisiejszym świecie?

      Romuald Szeremietiew: Sytuacja jest niejasna. Nie powiem trudna, tylko niejasna. Po pierwsze trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie jakie są zagrożenia, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski. Na świecie ujawniają się dążenia, by dokonać zmiany ładu międzynarodowego, w którym państwo polskie znalazło się po rozpadzie ZSRR i bloku sowieckiego. Obecnie Rosja, Chiny i jeszcze kilka innych ośrodków, jak chociażby świat islamu dążą, aby ład międzynarodowy zmienić.

      M.M./Instytut Jagielloński: Czy rzeczywiście może dojść do rozpadu obecnego ładu?

      R.Sz.:Jeżeli takie dążenia będą silne to rozpad nastąpi. Gdyby więc doszło do takiej sytuacji ważne będzie w jakim stopni dotknie to Polski, czy i jak zagrozi jej interesom, czyli co się wówczas z Polską stanie.

      M.M./Instytut Jagielloński: Jakie mogą być inne zagrożenia?

      R.Sz.:Innym niebezpieczeństwem, które już ujawnia się w Polsce, to inklinacja, która pojawiła się w części elit intelektualnych Zachodu, niestety w państwach sojuszniczych Polski. Dokonuje się tam odrzucenie wartości chrześcijańskich, przebudowa ładu cywilizacyjnego, w którym ukształtowały się narody europejskie, w tym Polacy. Zmieniane są zasady i reguły obowiązujące w społeczeństwie, w tym np. rola prawdy, jak należy do niej dochodzić i jakie powinna ona mieć zastosowanie w relacjach międzyludzkich. W starożytności filozofowie (Arystoteles) stworzyli definicję prawdy: zgodności opisu z faktycznym stanem rzeczy. Współcześnie pojawiają się „narracje” przedstawiające odmiennie ten sam fakt, a mimo to wszystkie uznawane za prawdziwe. W efekcie prawda jest rozmywana, deprecjonuje się proces dochodzenia do prawdy. To powoduje w życiu społecznym chaos. Jeśli nie ma w nim niczego pewnego, wszystko może być względne, relatywne, to nie wiadomo na czym się oprzeć.

      M.M./Instytut Jagielloński: Co dokładnie to oznacza?

      R.Sz.: W naszym kręgu cywilizacyjnym uważa się, że w życiu zasadą naczelną jest postępowanie zgodne z moralnością. To jest odrzucane, jako niepraktyczne, nierozsądne, a do tego mamy podporządkowanie moralności prawu stanowionemu. Obowiązujące w życiu społecznym i tym samym moralne staje się to, co zostanie zapisane w przepisach, gdy powinno być odwrotnie, to prawo pisane musi być zgodne z zasadami moralnymi. Moralność jest bowiem pierwotna, a prawo stanowione musi z niej wynikać, być z nią zgodne. Mamy przykład - kwestię ochrony życia poczętego. Są głosy, aby zagadnienie natury moralnej (nie wolno zabijać) rozstrzygnąć przepisem dopuszczającym zabijanie nienarodzonych (prawo do aborcji). I tego domagają się ludzie, którzy jednocześnie są przeciwni stasowania kary śmierci dla sprawców najcięższych zbrodni. To przecież jest chaos.

      M.M./Instytut Jagielloński: Czy można powiedzieć, że to początek końca wiary?

      R.Sz.: Chrześcijaństwo, a nawet dokładniej katolicyzm, to fundament naszej cywilizacji. Rola jaką w dziejach Polski odgrywał Kościół katolicki, wspomnijmy prymasa Wyszyńskiego, papieża Jana Pawła II - czy możemy to wszystko po prostu wyrzucić? A widzimy, że ten właśnie element naszej cywilizacji jest w tej chwili brutalnie atakowany. Z historii Europy tego rodzaju ataki miały miejsce w okresach nazywanych rewolucjami, tak było w czasie „wielkiej” rewolucji francuskiej w końcu XVIII w., w Rosji (rewolucja bolszewicka 1917 r.) i w państwie sowieckim, a wspomnijmy, co działo się w republikańskiej Hiszpanii w drugiej połowie lat 30-tych. Masowo niszczono świątynie, mordowano duchownych i wiernych. To w historii wydarzyło się, a teraz zapowiedź czegoś podobnego pojawia się w Polsce. Rysuje się wiele zagrożeń, które nawet mogą unicestwić polskie państwo. W kwestii bezpieczeństwa Polski mamy wielki znak zapytania.

      M.M./Instytut Jagielloński: Tu muszę zapytać. W takim razie co Polska na to? Jaka powinna być jej prawidłowa reakcja?

      R.Sz.: Jaka była postawa Polaków w trudnych okresach dziejów - Polacy byli solidarni, bronili wartości, tego wszystkiego, co uważali za cenne, obowiązywał patriotyzm. Potrafili też wiele poświęcić i zwyciężali. To powinna być wskazówka jak się należy zachować dziś, a mamy łatwiej - broniąc polskości nie musimy przelewać krwi. Dlatego też nie możemy dopuścić, aby dzieje Polski, dokonania, bohaterowie, to wszystko zostało przekreślone, lub „tylko” zapomniane. Trzeba mieć świadomość, że w próbie demontażu państwa polskiego o to też chodzi ludziom, którzy dziś wprowadzają zamęt.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo