
Bezpieczeństwo militarne to najwyższy poziom bezpieczeństwa jakiego możemy oczekiwać i doświadczyć. Są różne poziomy i zakresy bezpieczeństwa, ale najważniejsze jest tam, gdzie chodzi o sprawy najwyższego znaczenia, nasze być lub nie być, gdy wybucha wojna i rozstrzyga wojsko, jego siła, zdolność odpierania wroga. O tym jakie znaczenie ma bezpieczeństwo militarne możemy zaobserwować u naszego sąsiada, na Ukrainie.
Rząd koalicji 13XII szczyci się tym, że wynalazł sposób na poprawę bezpieczeństwa militarnego namawiając UE do ustanowienia programu SAFE będącego pożyczką na kwotę 150 mld euro z której największa część, ponad 43,7 mld euro, ma trafić do Polski.
Rządzący wszelkimi sposobami napierają, aby wziąć ogromną pożyczkę (równowartość ponad 180 mld zł) i oskarżają każdego, kto chce rozważyć zasadność takiego kroku o zdradę – premier Tusk opowiada coś o uderzaniu w serce Polski.
Stosowany jest szantaż moralny: albo przyjmujesz pożyczkę SAFE, albo jesteś zdrajcą godzącym w polską niepodległość.
Szans na rzetelną debatę, ani nawet czasu na nią, nie wspominając o uzyskaniu danych dotyczących pożyczki po prostu nie ma!
Argumentem, którym rządzący chcą zamknąć usta oponentom jest: tego chce wojsko, potrzeby już określił Sztab Generalny WP, a więc wojskowi fachowcy. Czyli brać jak dają (w zasadzie pożyczają) miliardy euro i cieszyć się jak to wzmacnia armię i zabezpieczy nas od strony Rosji.
…...
Uzbrojenie i sprzęt wojskowy to są narzędzie w rękach żołnierzy przy pomocy których mają oni obronić kraj przed wrogiem.
Jednak narzędzie musi być dostosowane do pracy, którą trzeba wykonać. Nieodpowiednie narzędzie zniweczy podjęty wysiłek. Mamy przysłowiowe powiedzenie o zabijaniu komara łopatą. Przykładem czegoś takiego było np. użycie naddźwiękowych myśliwców do strącania wolno lecących dronów (najprawdopodobniej rosyjskich). Samoloty użyły rakiet powietrze-powietrze wartych miliony dolarów do strącania aparatów kosztujących kilkadziesiąt tysiące dolarów i przy okazji rozwalono komuś dom mieszkalny.
Nie wystarczy więc mieć najnowocześniejsza broń trzeba jeszcze wiedzieć kiedy i jak jej użyć.
Siły Zbrojne RP rozpoczęły wdrażanie nowego planu rozwoju, który określa kierunki działań w perspektywie kolejnych 15 lat. Zakłada wydanie ponad 524 mld zł, (w pierwotnym „pisowskim” planie były wyższe wydatki). Plan został opracowany w Sztabie Generalnym WP i podpisany przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza 22 grudnia 2025 r. Zgodnie z nim do 2039 r. liczebność Sił Zbrojnych RP ma wzrosnąć do 500 tys. żołnierzy – 300 tys. w czynnej służbie wojskowej oraz 200 tys. w rezerwach, w tym nowo utworzonej rezerwy wysokiej gotowości.
Według plany armia ma być uzbrojona w czołgi Abrams (USA) i K2 Black Panther (Korea Płd.) z planami ich polonizacji (K2PL). Do tego w polskie armatohaubice Krab, koreańskie K9 Thunder, wyrzutne rakietowe HIMARS (USA) oraz Chunmoun (Korea Płd.), a także polskie bojowe wozy piechoty Borsuk.
W lotnictwie wielozadaniowe amerykańskie samoloty bojowe F-35A i kontynuację użytkowania F-16, zakup koreańskich samolotów FA-50 oraz bezzałogowców (Bayraktar TB2 z Turcji i MQ-9B Reaper w USA). W obronie plot. budowa zintegrowanego systemu obrony powietrznej kraju, w tym amerykańskie systemy Patriot (program Wisła) oraz przeciwlotnicze systemy krótkiego zasięgu Narew i Pilica+. W Marynarce Wojennej fregaty (program Miecznik) i okręty podwodne (program Orka) oraz śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych. Zaplanowano też inwestycje w systemy dowodzenia, łączności, sztuczną inteligencję (AI) oraz rozpoznanie satelitarne i bezzałogowe.
Jeżeli więc przyjrzymy się temu uzbrojeniu to okazuje się, że głównie pochodzi ono z USA, Korei Płd.m oraz z Turcji (drony) i Wielkiej Brytanii (licencja korwety). Tymczasem pożyczka SAFE musi być wykorzystana na terenie Unii Europejskiej!
Do tego - jak dowiadujemy się – Sztab Generalny WP miał dwa dni, aby wskazać jakie uzbrojenie i sprzęt wojsko może zamówić w ramach pożyczki SAFE. Następnie tę listę rząd „korygował” pod oczekiwania Komisji Europejskiej. Jaki był tego efekt końcowy nie wiadomo!
Niebezpieczeństwa jakie niesie realizacja programu SAFE dla modernizacji i rozbudowy sił zbrojnych RP przedstawił gen. pilot Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. https://wpolityce.pl/polityka/753358-gen-wronski-ocenia-skutki-programu-safe-dla-polskiej-armii
Jest jednak jeszcze poważniejsza trudność. Wojsko Polskie ciągle bowiem funkcjonuje bez Strategii Obronności - nie należy jej mylić ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego. Tą drugą mamy, chociaż nieaktualną, bowiem uchwaloną w 2020 r., gdy strategii obronności, a więc sektorowej strategii wykonawczej do strategii bezpieczeństwa narodowego jak nie było tak i nie ma.
Strategia obronności wskazuje jaki przyjęto zamiar obronny, jak będą działać siły zbrojne. Ta strategia określa jakie mają być siły zbrojne i jakim uzbrojeniem oraz wyposażeniem powinny dysponować.
Zastanawiające na jakiej podstawie tworzono plany modernizacji armii, jej rozbudowy, dokonywano zakupów uzbrojenia i rozstrzygano o przydatności np. tego co ma być pozyskane z SAFE?
Czy wystarczyła „intuicja strategiczna” generałów i polityków?
Kiedy Karol Nawrocki obejmował urząd prezydenta RP i okazało się, że szefem BBN będzie prof. Sławomir Cenckiewicz napisałem do szefa BBN list. Sugerowałem, aby BBN jak najszybciej zainicjował prace nad opracowaniem nowej strategii obronności RP. Nie wiem czy list dotarł – odpowiedzi nie było. W każdym razie nie dostrzegam, aby prace nad strategią obronności zostały podjęte.
A SAFE leci, leci nie wiadomo dokąd!


Komentarze
Pokaż komentarze (30)