
Tajemnica – dane lub informacje, których ujawnienie osobom nieuprawnionym jest zakazane ze względu na normy prawne lub inne normy społeczne.
…………………...
Państwo jest bezpieczne nie tylko wtedy, gdy ma silną armię, wiarygodnych sojuszników, ale też gdy potrafi chronić swoje tajemnice. Dlatego działają służby kontrwywiadowcze chroniące tajemnice. Są stosowane specjalne procedury, którym muszą pooddawać się wszyscy, którym udostępnia się dostęp do tajemnic. Są przy tym kolejne stopnie dopuszczenia wymagają coraz bardziej zaawansowanego (szczegółowego) sprawdzania.
Przechodziłem procedury sprawdzania przez właściwe służby, gdy zajmowałem stanowiska w MON i zapoznawałem się z różnymi tajemnicami, np. w NATO jako jeden z narodowych dyrektorów ds uzbrojenia (The Conference of National Armaments Directors reprezentują swoje kraje w kwestiach zakupów obronnych i technologii).
Miałem też okazję zapoznać się dokładnie z procedurami ochrony tajemnicy, gdy zostałem fałszywie oskarżony o korupcję w 2001 r., musiałem też tłumaczyć się z zachowania informacji niejawnych – prokuratura zarzucała mi, że udostępniłem dostęp do tajemnicy współpracownikowi, który nie miał do tego prawa. Po długim postępowaniu przed sądem okazało się, że i ten zarzut, jak też inne, nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym przez oskarżenie.
W każdym razie mam prawo uważać się za eksperta w sprawie procedur dopuszczania do informacji niejawnych.
…………...
W mediach niezależnych pojawiły się informacje, że społeczną asystentką posła Donalda Tuska jest pewna kosmetyczka, urodzona w Polsce córka sowieckiego oficera, który tu stacjonował wraz z Północną Grupą Wojsk (PGW) tej armii. Było oczywiste, że osoba z wschodnim powodzeniem wzbudziła zainteresowanie dziennikarzy.
Usłyszeliśmy od szefa kancelarii premiera, że asystentkę sprawdzał kontrwywiad i niczego podejrzanego nie znalazł. Nie wiadomo według jakich procedur odbyło się to sprawdzanie.
Pojawiły się nowe wątpliwości związane z inną wschodnią damą. Taką znajomą ma obecny marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty. Do tego okazało się, że marszałek, jeszcze jako poseł zasiadał w komisji ds. służb specjalnych, gdzie posłowie mają dostęp do informacji ściśle tajnych, gdy z urzędu mają dostęp tylko do poziomu tajne. Muszą więc występować o dopuszczenie do wyższego stopnia i składać dodatkowo ankiety bezpieczeństwa. Poseł Czarzasty takiej ankiety nie złożył. Podobno jak na obradach komisji pojawiały się kwestie ściśle tajne to on wychodził z posiedzenia. Jeśli tak było to oznacza, że nie wykonywał właściwie obowiązków członka komisji, chociaż za to otrzymywał dodatek do wynagrodzenia? Jeśli jednak nie wychodził - to popełniał przestępstwo!
Dziennikarze właśnie odkryli znajomą Czarzastego z silnymi związkami petersburskimi prowadzącymi wprost do otoczenia Putina. Czarzasty „rżnie głupa” twierdząc, że skoro jako marszałek sejmu ma dopuszczenie do stopnia ściśle tajne to żadnych ankiet bezpieczeństwa składać nie musi. A ponadto zapewnia, że „jest czysty”. To oświadczenie jako prawdziwe potwierdził – nie wiadomo na jakiej podstawie - koordynator służb minister Tomasz Siemoniak.
W świetle powyższego moje żmudne dochodzenie przed sądem w kwestii dostępu do tajemnicy było chyba zbędne? Mogłem przecież powiedzieć, że jestem czysty!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)