Spodziewam się, że w poniedziałek gdy pracownicy Agory będą chcieli dotrzeć do swoich biur i biurek, to przy Czerskiej przed Tesco, będzie zaczynał formować się ogromny szpaler dzieci i młodzieży ubranych w trykoty więzniów politycznych czasów stalinowskich. Nie będą przepuszczać redaktorów, dziennikarzy i cyngli Wyborczej wznosząc hasła typu "Bandyci z bezpieki" czy "Szechter oddaj Orła!". Policja oczywiście za tę blokadę obije pałkami dzieci i pozamyka je do więzień, a potem odbierze je rodzicom i odda do adopcji przy pomocy swoich organizacji pozarządowych wzorowanych na kibucach i literaturze radzieckich edukatorów. TVN zrobi odpowiednie ujęcia gryzących szkrabów, a rzecznik policji pokaże kastety i noże zabrane demonstrantom. Durczok z Pochanke i Miecugowem zrobią resztę w swoich programach. Całości działań będzie patronować Prezydent Miasta Warszawy, która znana jest z zabierania Warszawiakom pieniędzy na przedszkola oraz szkoły i płacenia nimi za budowę niepotrzebnego miastu stadionu oraz za rosnące długi ITI. Z tyłu prezydenckiego auta siedział będzie bojownik o bułki dla robotników Olejniczak powtarzając w myślach ostatnią angielską sentencję, której się nauczył na lekcji czyli: To BE or not to BE. Gdy na Czerską dotrze Adam M. teren będzie oczyszczony z dzieci. Razem z Urbanem, przejdą po czerwonym dywanie specjalnie na ten cel przywiezionym przez Tomasza Lisa i Monikę Olejnik. Przy wejściu Michnik się odwróci, czy przypadkiem jakieś dziecko się gdzieś nie wałęsa. Gdy się uspokoi, splunie w kierunku kota błąkającego się przy drzwiach, ale ku swojemu zdziwieniu ów kot nie przestraszy się śliny i zgrabnym ruchem wyskoczy w górę. Wykona w powietrzu półobrót i odgryzie redaktorowi naczelnemu kawałek czerwonego nosa, po czym pazurem zahaczy o ogromną małżowinę uszną Urbana i wyrwie mu ją w całości. Gdy dokona dzieła kociej sprawiedliwości z za pazuchy wyjmie swoją malutką wizytóweczkę i wetknie ją w kieszeń Adama zabierając mu z niej medal z szarfą, który dostał od Bronka. Z taką zdobyczą po rynnach oraz po dachach dotrze do swojego malutkiego domku. Nad brzozowym krzyżykiem wywiesi malutką biało-czerwoną flagę i zamruczy "goń, goń, bolszewika goń"...
975
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (16)