Blog
Szkiełko i oko
Jan Śniadecki
Jan Śniadecki pisarz z epoki Oświecenia
24 obserwujących 119 notek 190478 odsłon
Jan Śniadecki, 8 lipca 2017 r.

Sarmaci reagują na zadymy w Hamburgu

979 32 0 A A A

Reakcje na wczorajsze demonstracje w Hamburgu pokazały ciekawe zjawisko. Pewna część społeczeństwa uważa, że Niemcy czy ogólnie zachód jest w stanie wojny domowej. Po mediach społecznościowych krążył mem porównujący spokojne ulicy Warszawy z chaosem na ulicach Hamburga. Mem ten miał jakoby dewodzić, że Polska jest jakimś wyjątkowo bezpiecznym i spokojnym krajem. Zdaniem prawicy jest tak dlatego, że rządzi nami dobrotliwy rząd Beaty Szydło, który mężnie i heroicznie broni nas przed napływem lewackiego zepsucia z zachodu. Zepsucie to przybiera postać przeklętego raka multikulti, uchodźców czy liberalizacji praw gejów i lesbijek. 

Tego rodzaju antyzachodnia retoryka nie jest niczym nowym. Była ona typowa dla całego okresu PRL. W czasach komunizmu zachód generalnie kojarzył się ludziom dobrze i było to poważnym problemem dla PZPR. Zachód miał bowiem odmienny system polityczny, oparty na demokracji i kapitalizmie. W związku z tym PZPR w relacjach z zachodu koncentrowała się głównie na opowiadaniu o strajkach, zamieszkach, burdach. Klasa robotnicza na zachodzie żyła, zdaniem propagandy, w skrajnej biedzie, próbowała się buntować i marzyła o życiu w Polsce. Dzisiaj retoryka PiS-u nie mówi wprawdzie o klasie robotniczej, ale bardzo podobnie opowiada o tym, jak to mieszkańcy zdegenerowanego zachodu marzą o tym by żyć pod rządami PiS-u. Perspektywa życia pod rządami Beaty Szydło ma być tym magnesem, który niedługo przyciągnie do Polski setki tysięcy migrantów z zachodu. 

To, że PiS opowiada takie rzeczy nie jest niczym specjalnie dziwnym. Każda partia tworzy narracje, które sprzyjają wzrostowi poparcia. Dziwne jest to, że tak wielu ludzi daje się na to nabrać. Chociaż może nie jest to takie dziwne, jeśli weźmiemy pod uwage jak niewielka ilość ludzi była kiedykolwiek na zachodzie. Trzeba jednak korygować te bzdury.

Weźmy Niemcy. Kraj jest kilkakrotnie bogatszy od Polski. Średnie zarobki w Niemczech wynoszą około 3745 euro. Kilkarotnie więcej niż w Polsce. W Niemczech istnieje partia, która ma program podobny do PiS. Nazywa się AFD (Alternativ fur Deutschland), w wyborach 2013 roku zdobyła około 5% poparcia, obecnie ma w sondażach jakieś 7%. Przeważająca większość wyborców nie traktuje AfD poważnie. Wybory wygrywa w ostatnich latach CDU/CSU Merkel, partia konserwatywna, ale w polskich, skrajnie prawicowych warunkach, często uważana za "lewacką". Jaka jest Merkel wszyscy wiemy. To właśnie Merkel jest najbardziej popularnym politykiem w Niemczech. 

Do niedawna w Polsce mieliśmy świadomość powyższych faktów. Naszym celem było głównie zbudowanie nowoczesnego państwa, równie zamożnego i wysoko rozwiniętego jak Niemcy. Dzisiaj takich ambicji już nie mamy. PiS wmawia ludziom, że nie musimy nic robić, że Polska jest dobra taka jaka jest. Tak naprawdę służy to jedynie usankcjonowaniu naszego cywilizacyjnego i gospodarczego zacofania. Tak, Polska jest krajem biednym, gospodarczo. Duża część społeczeństwa jest także zacofana kulturowo, nietolerancyjna, pełna niechęci do innych nacji. Rządy PiS tylko wzmacniają tą zaściankową archaiczną mentalność.

W sumie za tą krytyką zachodu stoi staropolski i swojski polski sarmatyzm. Ideologia, w myśl której w Polsce nie trzeba nic zmieniać, nie trzeba nic reformować. Jest dobrze tak jak jest. Jesteśmy najlepszym narodem świata i nie musimy się o nic starać. Nie musimy nic zmieniać. Polska jest pępkiem świata. 

Jest to dokładnie ta sama ideologia, która stała za Targowicą sprzeciwiającą się Konstytucji 3 Maja. Konstytucja wprowadzała właśnie "zachodnie nowinki", które były znienawidzone przez dużą część polskiej szlachty. Dla PiS ta sarmacka ideologia pełni tą samą funkcje co "ciepła woda w kranie" dla PO. Jest uzasadnieniem bierności. Uzasadnia polityczne nieróbstwo i niechęć do tworzenia jakichkolwiek sensownych, modernizujących reform.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

pseud. i krypt.: J. S.; Krytykiełło Zachariasz; (ur. 29 sierpnia 1756 w Żninie, zm. 21 listopada 1830 w Jaszunach koło Wilna) – polski astronom, matematyk, filozof, geograf, pedagog, krytyk literacki i teoretyk języka, autor kalendarzy i poeta.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • konstytucja została uchwalona przez zgromadzenie narodowe i zatwierdzona w referendum. Jest...
  • > jest wewnętrznie spójna i reprezentuje zło, które samo się sądzi tak tak, a Żydzi...
  • która afera nie została rozliczona? Afera Agenta Tomka na przykład mogłaby zostać rozliczona...

Tematy w dziale Polityka